Dwa testy i w sumie 4 kreseczki :-). Wg moich obliczeń Dziecinka powinna pojawić się w okolicach moich urodzin, czyli ok 14 kwietnia :-).
Byłam u lekarza, ale kurcze doktorka uznała, że to za wcześnie żeby potwierdzić ciążę...no ale ale ale, chyba dwa testy robione o zupełnie różnych porach potwierdzają, że gdzieś tam w moim brzuchu jest fasolka :-).
Odnośnie wszystkiego co działo się po owulacji:
- wylałam rekordową ilość łez z błahych powodów,
- moja ukochana sól przestała mi smakować...bleh
- straszne problemy z trawieniem

, czego bym nie zjadła, zaraz boli mnie brzuch
- niesamowita bolesność piersi
- pryszcze ;/ i to nie tylko na twarzy
- skurcze w podbrzuszu
- no i senność, ciągle bym leżała i spała, nic mi się nie chce
Ech...nie mogę doczekać się, kiedy to się skończy...podobno odżyję w po trzecim miesiącu
