Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kittek, wszytskie zazdaszczamy małżowego zachowanie :-)
Kici, super, ze juz lepiej :-)
Ella, zdrowia dla Juleczki
Katik, K. mi ostatnio powiedzial, ze moge miesiac wczesniej wrocic do pracy, bo on przeciez moze miesiac z Ola w domu posiedziec... hehe jasne...mowie mu, ze ok, ale zamieniamy sie rolami a on ze spoko, tylko jak wroce do domu o 16 z pracy to on daje noge z domu....oczywiscie ja zawsze daje o 16 nige z domu- tylko z dzieckiem popylam na drugi spacer, zakupy, garnitur do pralni oddac, listy wyslac, ubezpieczeni mieszkania zalatwic i milion innych rzeczy.. a jak mu powiedzilam, ze jutro (czyli dzisiaj) o 16 oddaje mu dziecko w opieke to sie spytal czy och****łam?? dodam jeszcze ze nocne wstawanie do dziecka tez by nalezalo do mnie, bo on jej nie slyszy.......... i na nic argumenty, ze musialabym do pracy wstawac, bo przeciez sobie radze... na szczescie jednak sam sobie takiej krzywdy nie zrobi, zeby sam miesiac sie domem zajmowac... upsss przepraszam, dzieckiem zajmowac bo i tak dom by nalezal do mnie..........
Beti, u mnie wizerunku nie trzeba fotografowac bo wrocilam do dlugosci wlosow takiej jak ostatnio, wiec bez rewelacji :-) a jesli chodzi o zasypianie, to Ola stal sie "ofiara" rutyny i wie dokladnie co bedzie kapiel, pielegnacja, witaminki, amu, beeeeee, i do wyrka - a czy zasnie czy bedzie sobie gadac spiewac i ogladac to jej sprawa:-) wie jednak ze to pora snu i juz nie wraca na raczki
no to wybuchnęłam śmiechem i powiedziałam, że chyba śni że ja wracając do domu koło 19 będę mu jeszcze stała nad garami, skoro będę chciała z dzieckiem pobyć
a on niech się o siebie martwi ;-) co do nocnego wstawania, to mój też nawet nie słyszy jak ja wstaję, a co dopiero że dziecko płacze
ale nie martw się jak wrócę do pracy to na kopach będzie spychany z wyra a ja w kime 
ja cały czas studiowałam w ciąży no i od razu po porodzie, no i po wakacjach dalej ciągnę 

no i bardzo dobrze, facet tez musi dzieckiem sie zajac!a nie tylko chwile poguga i nawet się nie obejrzysz jak dziecko leży samo w łozeczku, albo u mnie jest częto tak: bawi sie z Zosikiem , gada do niej itp, ja w tym czasie jestem w kuchni i nagle slysze "paula Zosia się stęskniła za mamą" a on już z laptopem na kolanach a dziecko obok
kurcze Kici to masz dobrą teściową moja Zosią się w ogóle nie zajmuje, nie odwiedza nas, jak sobie przypomni to dzwoni i pyta czy do niej przyjedziemy na troche....a mieszka 15 min drogi od nas , nieraz jest mi aż przykro przez jej zachowanie:-(a to przeciez jej jedyna wnuczka
miałabym znowu ciszę i spokój nikt by mnie nie kontrolował (nawet pod pretekstem zabawy z wnukiem), nikt by mi dziecka nie wypaczał (bo przecież 3-latek sam jeść nie potrafi, chodzić nie umie, rączek nie ma...) i nic do niej nie dociera... jak grochem ościanę...niestety mieszkamy w jednym domu :-(
Właśnie poszli na plac zabaw ...
Mam nadzieję ze u waszych dzieciaczków wszystko w porządku bo u nas tak, Melissa rośnie przesypia mi już całe noce po 12 godzin. Nadal karmimy się cycusiem i mam zamiar pociągnąć to aż Miśka skończy pół roku. Chrzcimy się teraz w sobotę i to by było tyle z tego co u nas. Znikam na jakiś czas, ale podczytywać będę
;-)
, pierwszy raz. Zwykle maksymalnie 5, a dzisiaj taki bonus. Wczasy jej zdecydowanie służą.
. Czemu my sobie pozwalamy na takie zachowanie????No no no...pozazdroscic tak przyjemnego wieczoru,a przede wszystkim - tak pomyslowego Mezulka. Na mojego to pewnie tak liczyc bym nie mogla...
No i spoznione; Sto Lat!!!!
Dzis rano zebralam z cieplych siuskow w brzuch... Zdjelam Polci nocnego pampka, podlozylam podklad do siuskania, i zostawilam z golym tylkiem na wierzganie. Chyba z pol godziny brykala, a podklad suchy. Ale oczywiscie, jak matka zdecydowala, ze to juz koniec frajdy - i chcialam ja ubrac - strumien eksplodowal......
Dzis siedzimy w domku, nadrabiamy wczorajsze lenistwo w sprzataniu.
Ja uważam, że dziecko to jest test dla związku. Bo wszystko nagle jest inaczej, jesteśmy bardziej zmęczenie, rozdrażnieni i razem. I jeszcze dochodzą czasem kompleksy kobiety po ciąży i reakcja męża na nie, no i czasem odczucie odrzucenia jakie czuje facet, bo już njie jest najważniejszy itp itd.ech.... faceci..........
K. mnie wkurza jak jasny pierun, ale i tak go kocham, choc wyzwala we mnie momentami najgorsze instynkty i mam ochote go poduszka udusic:-)
kiedys nie wierzylam klezance, ktora mowila ze klotnie w malzenstwie zaczynaka sie zazwyczaj jak sie pojawia dziecko- my jakos nie specjalnie sie klocilismy.. chyba w ogole sie nie klocilismy, a teraz to conajmniej raz dziennie spiecie a raz na tydzien burza z piorunami na caly pion bloku :-)
ale kto sie czubi ten sie lubi :-) i w tym jego szczescie
no i w ogole ma super zone![]()
![]()
[COLo jednak nie lubię mieć w domu awantury, ale coraz bardziej się prosi... w końcu nie wytrzymam i powiem za dużo...ehhh żeby tak znowu znalazła prace i sobie pracowała na cały etatmiałabym znowu ciszę i spokój nikt by mnie nie kontrolował (nawet pod pretekstem zabawy z wnukiem), nikt by mi dziecka nie wypaczał (bo przecież 3-latek sam jeść nie potrafi, chodzić nie umie, rączek nie ma...) i nic do niej nie dociera... jak grochem ościanę...niestety mieszkamy w jednym domu :-(
A u mnie siostra na wakacje przyjechała (he he he ma 15 minut spacerkiem do mnie) ale przynajmniej Janek może nie będzie miał pomysłów żeby do babci latać jak może z ciocią wariowaćWłaśnie poszli na plac zabaw ...[/COLOR]
Daga no wesoło nie ma co...
kittek Twój mąż to skarb :-) pozazdrościć
Powiedziecie kobietki, czy Wasze cukiereczki też mają problem z zasypianiem? Justka płacze, wpycha rączki do buzi, wypluwa smoczka, kręci się i płacze... i tak zasypia po ponad pół godziny.... a kiedyś wystarczyło ją tylko położyć na boku i sama zasypiała