• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

Cześć mamuśki
ja tak tylko na szybciutko, żyjemy, ale co to za życie. Młoda dzisiaj znowu co 3h jeść chciała, w końcu ją do siebie do łóżka zabrałam i było oki, 6h bez papu spała, tylko boje się, że takiego nawyku nabierze. Znikam, bo zaraz obiad mamy, człowiek śniadania nie zdąży strawić a oni już obiad.
paps
 
reklama
Elvi dałabyś rade jak każda z nas -teściowie daleko rodzice daleko a dajemy radę -ale to kwestia dobrej organizacji i pomocnego męża:-D:tak:
otoz to

ja tam zadowolona jestem, ze nie mam NIKOGO do pomocy.
Sama kiedys bede z siebie zadowolona, ze odwalilam kawal dobrej roboty (hehe, no chyba ze z Polki kryminalistka wyrosnie hahahahahahahaha)
 
hej hej
my juz po rajdzie autkiem, po zakupy drobne i rachuneczki opłacic.
maly sobie po długim marudzeniu spi.
CIERPLIWOŚCI życze co do naszych marud zębowych.
DZIS PRZY RANNEJ TOALECIE PYSZCZKA ---- PATRZE A TAM NA DOLE 2 BIAŁE KRESECZKI. A WIC ZĘBOLE TUŻ TUŻ.
a NOCKA MINELA NAM NAWET OKI. OBUDZIŁ SIE 2 RAZY ALE UDALO SIE BEZ KARMIENIA RAZ -WYSTARCZYŁ SMOK, TYLO NAD RANEMJUZ DYNDAŁ MLECZKO.

ja tez sama samotna domku ze wszystkim, tatus wraca poznoz pracy, wiec to ja króluje w domu i załatwiam wszelkie sprawy... no no Kacperek teraz mi pomaga, jesli to można nazwać pomoca jego obecność.ale czasem łapie doła ze nie daje juz rady, i równiez w takich momentach ze z dzieckiem nie wszedzie i nie zasze mozna gdzies isc czy jechac.
 
Bry!

U nas też jesiennie.... trzeba o jakimś kurtałku pomyśleć. Na razie mamy spacerowe zestawy body, bluzeczka plus bluza z kapturkiem, na główkę czapeczka a na nogale rajstpki i dżiny no i jakieś papucie. A jak u was?

Antoś nie męcz mamci!
Ella to 3mam kciuki aby Julcia apetytu dostała i aby jej zupki zasmakowały!

Zmykam mieszkanko ogarnąć i do babci i dziadzia się szykujemy.

Buziale!
 
otoz to

ja tam zadowolona jestem, ze nie mam nikogo do pomocy.
Sama kiedys bede z siebie zadowolona, ze odwalilam kawal dobrej roboty

dokładnie -w końcu dziecko będzie wiedziało że matka to matka -bo może sobie z nianią pomylić kiedyś albo babcią:baffled:
No i możemy narzekać jak nam ciężko bez ograniczeń:-d

(hehe, no chyba ze z polki kryminalistka wyrosnie hahahahahahahaha)

:-d :-d :-d :-d :-d :-d :-d
 
.

ja tez sama samotna domku ze wszystkim, tatus wraca poznoz pracy, wiec to ja króluje w domu i załatwiam wszelkie sprawy... no no Kacperek teraz mi pomaga, jesli to można nazwać pomoca jego obecność.ale czasem łapie doła ze nie daje juz rady, i równiez w takich momentach ze z dzieckiem nie wszedzie i nie zasze mozna gdzies isc czy jechac.

mam to samo:-) czasami jest ciezko, ale jak bedziemy miec 2 dzieci z organizacja nie bedzie zaskoczenia:-)


otoz to

ja tam zadowolona jestem, ze nie mam NIKOGO do pomocy.
Sama kiedys bede z siebie zadowolona, ze odwalilam kawal dobrej roboty (hehe, no chyba ze z Polki kryminalistka wyrosnie hahahahahahahaha)


ja jestem dumna ze udaje mi sie wszystko pogodzic dziecko, dom meza i nawet ost troszke pracuje w domu (chodz to praca przed komp) jedyne co na tym cierpi to to, ze nie pomaluje sobie psziksów u nog co 2 dzien i nie zrobie peelingu co 3... ale czy mozna sie na tym skupiac jak takie male pelzajace stworzonko jest okok:-)??...
my zastapilo ja juz na zawsze
 
i ja sie witam, my juz wlasnie po spacerku, po obiadku i dzidzia znowu spi... nadal jest spiochem...

kurde juz nie wiem na ktorym to watku napisac, chodzi o ta higiene jamy ustnej u maluchow naszych, wszystkie to robicie? i jak? bo ja wogole mojej corci jeszcze w buzi nie grzebalam... prosze o odpowiedz, buzka dla wszystkich
 
i ja sie witam, my juz wlasnie po spacerku, po obiadku i dzidzia znowu spi... nadal jest spiochem...

kurde juz nie wiem na ktorym to watku napisac, chodzi o ta higiene jamy ustnej u maluchow naszych, wszystkie to robicie? i jak? bo ja wogole mojej corci jeszcze w buzi nie grzebalam... prosze o odpowiedz, buzka dla wszystkich

Justa najprosciej gazik owiniety na Twoj palec , przegotowana woda i szuru buru:-)
 
Kochane nie mam czasu nic czytać ani pisac... Janek mi się rozłozył na to samo co Marek więc mam lazaret w domu...

Kittek przepraszam że nie wyśle ci tych zdjęć dzisiaj ale serio nie mam kiedy...

zmykam odezwe się jak się troche u mnie uspokoi
 
reklama
Hej dziewczyny!
Dzisiaj siedze w domu i w końcu znalazłam chwilkę na bb.

po długich i intensywnych poszukiwaniach nareszcie udało się nam znaleźć mieszkanko-narazie tylko wynajem mam nadzieję że zkredytem też się uda ale liczę się z tym że to trochę potrwa. 11wrzesnia się wyprowadzamy a od 6września mała idzie do żłobka. Boję się trochę jak to będzie ale mam w sobie taką moc i już się doczekać jak to będzie nareszcie samemu :-) Bez rodziców, bez wtrącania się, bez dogadywania, bez pomocy hehe. Ale wierzę że damy radę, oby... I mam nadzieję że Laurka poradzi sobie w żlobku i obędzie się bez chorób i większych emocji. Mam trochę wyrzuty sumienia że tak szybko już się "rozstajemy", będzie najmłodsza w grupie ale co zrobić... musi być dobrze...
A poza tym jest taką terrorystką, złośnicą i leniem że szkoda nawet gadać ale i tak ją kocham:-D

Widzę że ząbkowanie zaczęło się pełną parą - w takim razie mamusie duuużo cierpliwości a dzieciaczkom bezbolesnego ząbkowania!!

Przypomniało mi się coś: znajoma ma chłopczyka też z kwietnia ale 2009 i jakoś na wiosnę tatuś wziął go na spacerek i się zagapił mały potknął się o krawężnik i wybił jedynkę... Biedaczek męczył się tyle jak ząbek rósł a tu chwilka i po ząbku...

Uciekam buziaczki i mam nadzieję jak już sie przeprowadzimy to wkońcu się na tyle zorganizuję żeby móc do Was wrócić na dobre :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry