reklama

Kwietniówki 2010!!!

Niestety tylko wiek działa na naszą korzyść, wszystkie inne wyznaczniki to te złe, czekamy jeszcze na poziom komórek rakowych w szpiku i wyniki badań genetycznych, to przesądzi o dalszym leczeniu.
Ruszylismy jednak z grubej rury, jak przy najgorszym z możliwych stadium tej choroby i Zosia daje rade! Więc mam nadzięję że to dobry znak.
Od przeczytania tych informacji mam swoje nowe najulubieńsze słowo :" spontaniczna regresja" rzadko ale zdarza się że choroba znika bez stosowania leczenia!

Judysia oby Zosieńce ta spontanicznosc sie udzielila
 
reklama
Niestety tylko wiek działa na naszą korzyść, wszystkie inne wyznaczniki to te złe, czekamy jeszcze na poziom komórek rakowych w szpiku i wyniki badań genetycznych, to przesądzi o dalszym leczeniu.
Ruszylismy jednak z grubej rury, jak przy najgorszym z możliwych stadium tej choroby i Zosia daje rade! Więc mam nadzięję że to dobry znak.
Od przeczytania tych informacji mam swoje nowe najulubieńsze słowo :" spontaniczna regresja" rzadko ale zdarza się że choroba znika bez stosowania leczenia!

na to samo zwróciłam uwagę cztając artykuł....i tego Wam życze z całego serca :tak:
 
Judysiu bądź dla niej silna, najsilniejsza jak możesz aby ona czuła,że jesteś z nią. Kochana z niej i dzielna dziewczynka.
Ucałuj ją od nas mocno i przekaż same pozytywne myśli!!!
 
Witam po przerwie:-)

Dziewczyny ciągle coś załapują, ale na razie nic poważnego, ja jeszcze pokasłuję, Justi zaczęła ząbkować, do tego w pracy jest tyle roboty, a jak same wiecie jak wracam do domu to dzieci zapełniają mi czas do samej 21:tak: a potem reszta domowych obowiązków:-D

Witam nowe Kwietniówki:-) Marta, jesteś dzielną kobietą i wspaniałą mamą... a z Nami nie zginiesz:-)
No to chyba najwspanialsza opinia na świecie, co Annaoj:tak: No to Kittek, życzę oby mężowi sie udało, a może ma ją w kieszeni... zawsze podobał mi się ten Mikołaj na drabinie... tak realistycznie wygada wieczorem w Wigilię:-) No to mogę przybić piątkę z Kinguunią co do nocek naszych dziewczyn:sorry:
Ulanka, nadal zadowolona z shoppingu:confused: Agnieszka, udanych urodzin u brata:-) a widać, że chłopaki są chore bez taty:-D i Ty też:-p Maonka, najważniejsze że Was ominie śnieżyca w drodze:tak:... Kamisia, oby szybko wyszły męczyduszy i widać, że będzie się dzisiaj działo;-) Magda, owocnego spacerku po starówce:tak: 13, za to jak już będziecie w swoim gniazdku zapomnicie o tym wszystkim... oby Wam się szybko udało:tak: No to Kostka ma zapędy na przesypianie nocek... oby tak dalej:tak: Ella, korzystaj ile się da:-)
Judysia, podziwiam Cię kobieto... spadło to na Was i to tak strasznie, że ta maleńka istotka musi tyle wycierpieć... ale wierzę w to i będę się modlić, żebyście dali radę we wszystkim, bo jest szansa, nawet mała i tego się trzeba trzymać... widać, że Zosia walczy, więc jesteście na dobrej drodze:-)
 
Niestety tylko wiek działa na naszą korzyść, wszystkie inne wyznaczniki to te złe, czekamy jeszcze na poziom komórek rakowych w szpiku i wyniki badań genetycznych, to przesądzi o dalszym leczeniu.
Ruszylismy jednak z grubej rury, jak przy najgorszym z możliwych stadium tej choroby i Zosia daje rade! Więc mam nadzięję że to dobry znak.
Od przeczytania tych informacji mam swoje nowe najulubieńsze słowo :" spontaniczna regresja" rzadko ale zdarza się że choroba znika bez stosowania leczenia!

Nawet niech bedzie z leczeniem , ale żeby mała z tego wyszła .
Dobrze że taka silna z niej dziewczynka :) to ważne żeby była wesoła .
 
bea zleciało.... nasza pierwsza kwietnióweczka :-)
Judysiu ściskam mocno..

Trochę przybita jestem od dni paru. Nie chcę zarazić swym humorem, więc póki co tylko poczytam.
pozdrowionka mamunie
 
Witamy niedzielnie
Bea kurczę kiedy to zleciało. Buziaki dla V

Moje dziecię dziś rano pierwszy raz wzgardziło cyckiem:-(, za to jednym tchem wydoiła butlę. A chciałam przez zimę jeszcze pokarmić. No nic przez parę dni jeszcze pościągam jej mleko i od jutra zacznę oswajać z mm. Z jednej strony to ulga będzie, bo na laktator już patrzeć nie mogę, zwłaszcza jak w pracy mam się z nim zabarykadować w kiblu.

Wczorajszy spacerek fajny, gdyby tylko śnieg sypał w plecy a nie w twarz to byłoby super.
Wczoraj spędziliśmy upojne przedpołudnie na klejeniu z Olą ozdób na choinkę, a dziś na tapecie pierniczki:-)

Miłej niedzieli
 
Witam niedzielnie:-)

U Nas tez przygotowania do Świąt pelną parą:-). Wczoraj piekłyśmy z córcią pierniczki. Dzisiaj bedziemy lukrowac, a zaraz zmykamy z T. i Boryskiem na prezentowe zakupy dla dzieciaczków, korzystamy z tego,że niunia nocowala u babci i nie bedzie nic wiedziala o naszej wycieczce:-)

No to żegnam się szykowac pa:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry