chciałam wam wszystkim życzyć aby ten rok był dla was wyjątkowy i pełny radości... niech każdej z was spełni się choć jedno marzenie... Dziękuję wam za ten cudowny wspólny rok razem... nie znamy się osobiście, ale dla mnie jesteście jak taka wirtualna rodzina... DZIĘKI!!
Kurcze ruszaja mnie takie zyczenia, wzruszams ie normalnie, odkad mam Olke jakas taka mocno emocjonalna sie zrobilam...tymbardziej ze ja tez traktuje Was jako taka wirtualna rodzine...jestem z olka sama, mojego meza wiecznie nie ma, jak juz przyjedzie na chwilke to i tak jakos niezbyt nasza sytruacja sie przejmuje, tylko dwa razy byl z nami na spacerze

dzis znowu akcja bo jak ja jeszcze spalam a on jest dzis w domu to jak mala sie obudzila to on sobie usiadl tylem do lozka i nie patrzyl nawet na malutka, a ona o maly wlos nie wyciagnela sondy, byla cala zasmarkana, gile az na policzkach miala

no i sie odkryla byla zmarznieta a ten jej nawet nie przykryl...

i do tego jak zwykle pomyslal tylko o sobie jadac sobie gdzies na miasto, a ja niemajac z kim zostawic Olki lazlam pzrze te zaspy i nieodsniezone chodniki z wozkiem, zakopujac sie w sniegu raz po raz, stojac godzine w kolejce z ryczacym dzieckiem bo nikt oczywiscie nie raczyl mnie w sklepie przepuscic bo to ja musialam mu zrobic zakupy ze mial sobie z czym kanapke zrobic...a i tak zdarza sie ze jak kupie tylko jeden rodzaj wedliny i zwykle parowki np z biedronki bo dla mnie samej to wystarcza to ten potrafi i tak to skomentowac ze nie ma nic do jedzenia nie ma z czym zjesc kanapki ze ja nic nie kupilam, aj tam mam jeszcze kilka lepszych jego odzywek...nie wiem jakos tak sie zmienil ostatnio...

eh jakos taka smutna mam koncowke roku a i tak przykrych wrazen mi w nim nie brakowalo...
No nic kochane, ja tez Wam zycze wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, oby byl jeszcze lepsze od mijajacego, a kazdy dzien przynosil Wam i Waszym rodzinom wiele radosci!
PS. Fajne z Was babki
