Marta Moja Laurka od zawsze się tak poci nawet nie pomyślałam że coś może być nie tak bo ma tak od urodzenia...zapytam jak bede u pediatry, a co do reaowania na imie to reaguje
mamusia tez myslelismy o przebiciu uszow ale postanowilam zostawic to Malej niech sama zadecyduje czy chce. Mnie rodzice obiecali przebicie uszow na 6urodziny, pamietam jak dzis ten dzien ale bylam szczesliwa hehe, tata wzial mnie do salonu kosmetycznego i nie moglam sie bac bo bylam z nim(zawsze byl moim wzorem i nigdy przy nim nie plakalam :-)) ale fajne wspomnienia

ehhh
Agnieszka duuuzo zdrowka dla chlopakow i cierpliowsci i sily dla Ciebie!
kamisia dla Ciebie tez duuuzo zdrowka! A fakt ze jakas "epidemia" teraz tej grypy zoladkowej. Kolezanke w pracy dorwalo w sylwestra i jak bylam w parcy to na kilometr ja obchodzilam zeby sie nie zarazic. Jak L sie urodzila to u mnie w domu zachorowali wszycy po kolei i lekarz im zrobil 5 dni kwarantanny wiec dobrze ze w szpitalu nas tyle trzymali bo spokjnie wszyscy wyzdrowieli heh
Dałyscie mi teraz do myslenia z ta witD. Bo tak jak pisalam wyzej Laurcia bardzo sie poci a oprocz tego juz bylam z nia u dr ja miala 6miesiecy to ciemiaczko bylo jeszcze duze i zwiekszono nam ilosc witD ma teraz raz jedna krople a na drugi dzien 2 i tak na przemian a szczerze ciemiaczko dalej spore. Jak to jest u Waszym pociech?
Ja syrop z cebuli zawsze robilam tak: kroilam cebule w kostke zasypywal cukrem i po chwili puszcal sok i syrop gotowy ale tak jak dziewcyzny pisaly wydaje mi sie ze dla naszych szkrabow moze byc jeszcze za wczesnie na taki specyfik
Wy juz o wakacjach-ja tez chce ale puki co mysle o najblizszym weekndzie-bedzie sie dzialo w koncu sie wyspie hehe