Ella1
Fanka BB :)
Judysia!!! Przecudowne wieści!!! Niesamowicie się cieszę!! Oby tak daleji mała wyzdrowieje!!! 
Elvie-szybkiej i sprawnej przeprowadzki życzę!
Zielona- jakby co to pomyslnych wiatrów i spokojnej podróży- pełen szacun za odwagę ze z mała do samolotu na tyle godzin, ale Kostusia jest cudna więc moze i grzeczna bedzie
witajcie
Dzięki, też się ciesze, że mogę gdzieś wyjśc, ale inaczje chyba bym zwariowała 24h/na dobe z mała i jeszcze w tym te koszmarne noce...:/
My z m jesteśmy razem tak długo (w tym roku stuknie 10lat) że mmay zaufanie do siebie a przyjaciela znam jeszcze dłużej
Spotykamy sie od zawsze i nigdy nic do mnie nie czuł poza sympatia czysyko kolezenską
M tolerancyjny bo wie że przejechałam się już na 2 przyjaciółkach w życiu i jakiegos czasu na żywo to przyjażnię się tylko z mężczyznami-jest ich 3- moj kuzyn-zawsze jak starszy brat dla mnie, ten moj swiadek z czasow szkolnych i jeszcze jeden, tez z klasy z LO i tworzymy świetna ekipe z ich dziewczynami także, choć chwilowo ten jeden akutat jest sam, ale staram sie jak moge zeby zmoja kolezanką go spiknąc tylko to zagmatwana historia...
No to pozanudzłam Was moim zyciem towarzyskim a teraz ide segregować rzeczy mego dziecięcia- bo stwierdziłąm że jest ich conajmniej połowa za dużo i czas na remanent i sprzedaż na allegro
Miłego popołudnia kochane moje babeczki
Elvie-szybkiej i sprawnej przeprowadzki życzę!
Zielona- jakby co to pomyslnych wiatrów i spokojnej podróży- pełen szacun za odwagę ze z mała do samolotu na tyle godzin, ale Kostusia jest cudna więc moze i grzeczna bedzie
witajcie
Dzięki, też się ciesze, że mogę gdzieś wyjśc, ale inaczje chyba bym zwariowała 24h/na dobe z mała i jeszcze w tym te koszmarne noce...:/
My z m jesteśmy razem tak długo (w tym roku stuknie 10lat) że mmay zaufanie do siebie a przyjaciela znam jeszcze dłużej
No to pozanudzłam Was moim zyciem towarzyskim a teraz ide segregować rzeczy mego dziecięcia- bo stwierdziłąm że jest ich conajmniej połowa za dużo i czas na remanent i sprzedaż na allegro
Miłego popołudnia kochane moje babeczki

mam jedną koleżankę ale widujemy się raczej rzadko...ma swoją stadninę koni i sama na niej z mężem pracuje... pomagają owszem jakieś osoby ale za to mają darmowe jazdy... wiec wszystko na ich głowach i czasu mają mało. Też się kilka razy spaliłam na tzw. przyjaciółkach i teraz jestem mega ostrożna... moje jedyne wyjścia w celach rozrywkowych to albo z mężem gdzieś (ale to też żadko bo jak już w domu jest to się chce tym domem i dziećmi nacieszyć) albo na ewentualny szoping lub do mamy...