kamisia1101
Bo teraz serca mam dwa...
u nas tez chrzestna do bani- mieszka 20 min drogi od nas a osttani raz byla bo miałą po drodze i gdzies musiala przeczekać na autobus
A ja jestem na urlopie- moja tesciowa się rozchorowała i w tym wypadku nie moze zająć się Antkiem- tym bardziej że on też troszkę osłabiony. Byłąm w pracy dwie godzinki zrobiłam zaległe kontrole i do środy laba z moim dzióbem.Szkoda tylko że na dwór dziś nie pójdziemy - a tak słonko świeci. Troszkę pokasłuje więc nie chce kusić losu...Mam nadzieję że w czwartek Pani babcia będzie zdrowa...
a co do chorych chłopów zgadzam się z Wronką
Kwiatek, ty go do garów zagoń a nie na wczasy do mamusi wysyłasz....Gdyby mój np pojechał kurować się do mamusi to bym go śmiechem zabiła, ale wierze kfiatku, że Ty chcesz go wysłać dla własnego dobra, coby Cie chłop nie wykończył...
a co do chorych chłopów zgadzam się z Wronką
Ostatnia edycja:
czasami tylko poprosi o możliwość przespania się w dzien coby siły nabrać 
a ja szaleje i fotelików szukam
całe życie walczę z nadwagą i przegrywam...ehhh...zobaczymy na ile mi silnej woli starczy tym razem...
Ja nie wiem co tym dzieciom bije w deliel w nocy- caley dzien aniołek a od północy jakaś masakra- spi i płacze przez sen o smoczek
, 2h godziny się odgrzebywałam, taka metoda jest skuteczna, co by pracownik urlopu nie brał, jak wraca po to nie wie jak się nazywa.
.
)