reklama

Kwietniówki 2010!!!

A tak wogole odnosnie dat urodzin teraz przypomnialo mi sie jak wczoraj u Majewskiego byl Dudek (ten bramkarz) i wspomnieli, ze ma dwie coreczki z tego samego roku- jedna ze stycznia druga z grudnia.

Kilka dni temu natomiast widzialam u kumpeli na fejsie zdjecia malego dzidziusia. Ona urodzila chlopaka jakis miesiac po Polce, i teraz byly foty, ze 4 maja dolaczyl do ich trojki braciszek...
Szok, tak troche dziewnie- dopiero co sie odbilismy od tego lezenia Poli, ulewania, wstawania kilka razy w nocy- a tu moglaby juz byc powtorka z rozrywki...
 
reklama
witam

ale dzisiaj śliczny dzień, mam w planie poleniuchować na tarasie póki moja mama jest, bo zajmie się Igorem. Nie wiem jak wytrzymamy do piątku, jego roznosi energia.
Byłam dzisiaj z Młodą w pracy na chwilę, bo jeszcze L4 na Igora chyba wezmę w przyszłym tygodniu, tzn. te 3 dni i chciałam wiedzieć jak tam nastroje. Zachwyceni nie byli, ale jakoś przeżyją.

Zielona zostaw na pamiątkę, tak jak piszą dziewczyny.

Aniam ja jeżdżę z Igorem tylko tam gdzie są te wózki-autka, to daje mi godzinę na szybkie zakupy, bo inaczej nie ma szans. Ostatnio usłyszałam dobre określenie na nasze żywe dzieci, żeby nie mówić nadaktywne czy nadruchlwe, co ma wydźwięk jednak negatywny, mój syn jest intensywny
;-)

A tak wogole odnosnie dat urodzin teraz przypomnialo mi sie jak wczoraj u Majewskiego byl Dudek (ten bramkarz) i wspomnieli, ze ma dwie coreczki z tego samego roku- jedna ze stycznia druga z grudnia.

Kilka dni temu natomiast widzialam u kumpeli na fejsie zdjecia malego dzidziusia. Ona urodzila chlopaka jakis miesiac po Polce, i teraz byly foty, ze 4 maja dolaczyl do ich trojki braciszek...
Szok, tak troche dziewnie- dopiero co sie odbilismy od tego lezenia Poli, ulewania, wstawania kilka razy w nocy- a tu moglaby juz byc powtorka z rozrywki...

Katik jaka Ty dociekliwa jesteś, szczerze mówiąc ja jakoś w ogóle nie pomyślałam o dzieciach z listopada i grudnia.

Co do dzieciaczków to moja koleżanka z pracy urodziła córeczkę 10 dni po mojej Alusi, a teraz jest na ostatnich nogach z synem. Z taką dwójeczką to chyba tylko wózek bliźniaczy. Na początku pewnie jest strasznie ciężko, ale za 1,5 roku 2 lata dzieci same sobą zajęte.

Ja czasami zaglądam na wątek "trzecie dziecko i co dalej..." i jestem kilka dziewczyn z 3 czy 4 w krótkich odstępach i radzą sobie, więc pewnie nie jest tak źle jak się wydaję.

uciekam słońce łapać.
 
Czesc kobiety.Jestem po dlugiej nieobecnosci ale tylko sie witam i mowie ze zyje bo jestem bez internetu.Korzystam teraz bo jestem u siostry i pisze do was,ale nie mam szans nadrobic.
Jestesmy w pl i wypoczywamy.Lazimy po lekarzach.Niestety nie mamy dobrych wiadomosci jak narazie.Lekarze mowia ze jest bardzo zle z Ami i ze na to nie ma lekarstwa.To albo przejdzie albo i nie.Zrobilam jej juz testy i czekamy na wyniki.Tak bardzo bym chciala zeby cos wyszlo to przynajmniej bym wiedziala ze cos ja uczula.Jak nic nie wyjdzie to dalej dupa blada.Tesknie za wami bo nie mam jak was nawet poczytac.Jak bede u siory to czasem wpadne powiedeziec co u nas.Buziaki dla was i dla wszystkich maluszkow.
 
dzien dobry i ja,
bylismy 2 dni u dziadków.
i dalej czasu brak na wszystko,

gosiek - zdrówka duzo dla Ami, mam nadzieje ze wyjdzie cos w tych testach, bo jak piszesz ze nie nie wiadomo jak to leczyc i czy sie wogole leczy to szokujaca wiadomość.:-(
Katik- Ty to dociekliwa jestes...u nas w dacie jest na poczqatku 24. tez sie zdziwilam a mój K to juz kilka razy gdzies w urzedach z pamieci zaczynal tak wlasnie jak bylo kiedys ze data ur, i zawse go poprawialam.
Mamusia- to dobrze ze juz wrócilas do formy, jejku młoda jestes a tu takie akcje ze str zdrówka.
annaoj kce- ja tez czasem zerkam na watki mamus z dzieciaczkami rok po roku czy w innym ukladzie.. i czytam jak se radza. moze przez to by sie troche emocjonalnie przygotowac.

ostatnio jestem w sklepie i ogladam sukienke na wesele, w sumie juz jedna kupilam taka dopasowana elegancko bo tylko takie lubie, a oglsdalam inna z ciekawosci a facet mi mówi ze
dla pani proferuje cos zwiewnego od bioder rozszerzane bo widze ze pani z brzuszkiem juz i tylko w takiej mi bedzie dobrze, ze te co ogladam to nie dla mnie.., wiec go opiepszylam ze nie rzycze se takich uwag i wcale nie ma racji, a powiedzial tak dlatego ze bylam w takiej luzniej tunice ze byly takie fale i podwieszenia na brzuchu ze tak jak bym byla w faktycznej ciazy.
 
Ostatnia edycja:
gosiek, ale mnie ci "znachorzy" wkurzaja... powiedzieli ci chociaz co to za cholerstwo mala dopadlo? Ja wiem, ze pewnie powiedza , ze to AZS (odnosze wrazenie, ze jesli lekarze nie wiedza co dziecku dolega, to twierdza ze to AZS lub ADHD w wypadku niestandardowego zachowania - ot takie modne terminy, ktorymi ladnie przykrywa sie niewiedze)...
 
reklama
Dobry wieczor!
Mam wyrzuty sumienia, ze Was nie odwiedzam, ale tonę w obowiązkach. Naszczęsie jestem na bieżąco z wieściami co u Was.

gosiek ja tez nie wierzę, że to jakaś jedna z niezidentyfikowanych chorób. Szukaj kochana. Pewnie na długo nie przyjechałaś do Pl, ale jak w Hiszpani nie pomogli to szukaj na całego tutaj. Wymuszaj skierowania na testy. Straszne, zeby dziecko tak musiało od urodzenia cierpiec. Po cichutku myslałam, ze zmiana klimatu i jedzenia pomoze....

Kilka dni temu natomiast widzialam u kumpeli na fejsie zdjecia malego dzidziusia. Ona urodzila chlopaka jakis miesiac po Polce, i teraz byly foty, ze 4 maja dolaczyl do ich trojki braciszek...
Szok, tak troche dziewnie- dopiero co sie odbilismy od tego lezenia Poli, ulewania, wstawania kilka razy w nocy- a tu moglaby juz byc powtorka z rozrywki...
Tak miała moja siostra. Dziewczynki urodziły sie rowno rok po roku, jedna z 26 lipca, druga 28.
Miala ciezko, bo starsza okropne kolki miewala, i wyrastała na zadziorę, ze szkoda słow.
Ale teraz sobie bardzo chwali. Obydwie jak blizniaczki-jedna drugiej nie da krzywdy zrobic :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry