Mamusiu, trzymam kciuki za dzidzie. Bedzie dobrze &&&
Tak mysle o naszej Elli... to niesamowite, jak my , kobiety, znamy swoje ciala... jeszcze przed pokazaniem sie dwoch kreseczek wiemy, ze cos sie dzieje.
U mnie z Pola bylo tak samo. Praktycznie od razu czulam, ze tym razem sie udalo, a pozytywny wynik testu po kilkunastu dniach nie byl zadnym zaskoczeniem...
Pozatym zrobilam placki ziemniaczane, z masa czosnku i koperku. Pycha. Ktoras chetna??? Ja juz pekam, Pola jak wstanie to wrabie pewnie ze dwa, a jeszcze masy sporo. Ł plackow nie jada, wiec nawet mu nie zostawiam.