reklama

Kwietniówki 2010!!!

Monia, bo sprawy sie maja tak: tytulem wstepu napisalam juz kilka stron. Niestety ciagle MAMAAAAAAAAAAAAA, za kazdym razem gdy siadam do pisania skutecznie mnie zniechecilo. Ja tracilam wene, a mloda wpadala w szal. No, a poza tym przegladajac ogolny w poszukiwaniu moich wpisow utknelam na wydarzeniach sprzed roku i jakos nie moge ruszyc dalej. Kiedys rusze :tak: No i ksiazka powstanie dopiero jak pojade na samotne wakacje, nawale sie jak messerschmidt tymi kolorowymi drinami i bede mogla w spokoju pisac :tak: Juz na fejsie pisalam:
Potrzebuje wakacji.
Pol roku wakacji...
dwa razy w roku ;-)
 
reklama
Witam też już jestem w domku, po 3 dniach wypoczynku musiałam odpocząć w domku :-) i popołudniu z A. zaległyśmy w sypialni.
Przeczytałam, zdjęcia obejrzane, ale już nie mam siły nic więcej pisać.

Aniam spóźnione życzenia urodzinowe. Teraz tylko będzie piękniej ;-)
 
[*] światełko dla Tomka..

Zielona - czekam na tą Twoją książkę, czekam..:tak:

monia - jak Twój małż się czuje po tym zabiegu?

Nam niedziela minęła bardzo szybko. Rano pospałam do 10:00, jak wstałam to czekało śniadanie i buziak, bo M. właśnie wyruszał na trening. Wrócił po 4h, a w tym czasie towarzystwa nam dotrzymywała moja ukochana ciocia. Trochę sobie pogadałyśmy o planach dotyczących szeregówek, bo mamy identyczne, tylko lustrzane odbicia. Kurcze, jak ja bym już chciała tam mieszkać..

Obiadu gotować nie musiałam, bo miałam zrobioną zupkę kalafiorową i leczo, więc tylko naleśniki z serem młodej zrobiłam i z garami miałam luz:-)

M. wrócił, ciocię odwiózł i stał się cud: dzieciaki na 2h razem padły, więc mieliśmy czas tylko dla siebie:happy2: Mam nadzieję, że z tej radości trzeci potomek ani potomka nie powstanie:-D Brzdące po wstaniu zostały nakarmione i wyruszyliśmy na 2h na spacer, a po nim kąpiel i kolacyjka. Maciuś od dawna śpi, a Lenka dopiero 5 minut temu do siebie do wyrka polazła. Liczę na to, że już tam zostanie i biorę się za książkę.
 
Co tu takie pustki z rana?
Dawno nie byłam pierwsza. A gdzie Nata?

[*] dla żeglarza, szkoda chłopa, ale żył tak pięknie, jak chciał

Kici ale się porobiło u Ciebie. Dobrze, że Kubuś jeszcze mały to pewnie jeszcze nie rozumie o co chodzi. Gratuluję, że zdałaś prawko i będziesz kierowcą szos :-)
Filonka czuję, że to może chłopak w środku, mam ochotę na takie smaki intensywne, jakiś chrzan, wątróbka, ostre. I takie po prostu przeczucie. Ale mogę się mylić oczywiście i będzie druga dziewuszka
 
melduje się w poniedziałkowy poranek z biura...
roboty mam tyle, że nie wiem od czego zacząć, aby wioch nie puszczać... :errr: wykończy mnie ta robota...
 
reklama
No to widzę, że o poranku, aż 2 się biły, która pierwsza :-) ale Katikowa dała radę :-p
Bartusiowi wyszła w końcu 1 górna piątka i dziecko nam tak wygrzeczniało, że szok... on generalnie jest grzeczniutki, nawet mimo buntu dwulatka, ale dzisiaj rano przeszedł sam siebie, chodził buziaki rozdawał, głaskał, uśmiechy słał :-) moja słodzinka.

Wczoraj zaś dziadka wymęczyli z Kubą, bo zabrali go na boisko w piłkę grać i dziadek wrócił wypompowany :-) dzisiaj na tatę "polują', ale że ma padać, to może mężowi się upiecze :cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry