zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
Monia, bo sprawy sie maja tak: tytulem wstepu napisalam juz kilka stron. Niestety ciagle MAMAAAAAAAAAAAAA, za kazdym razem gdy siadam do pisania skutecznie mnie zniechecilo. Ja tracilam wene, a mloda wpadala w szal. No, a poza tym przegladajac ogolny w poszukiwaniu moich wpisow utknelam na wydarzeniach sprzed roku i jakos nie moge ruszyc dalej. Kiedys rusze
No i ksiazka powstanie dopiero jak pojade na samotne wakacje, nawale sie jak messerschmidt tymi kolorowymi drinami i bede mogla w spokoju pisac
Juz na fejsie pisalam:
Potrzebuje wakacji.
Pol roku wakacji...
dwa razy w roku ;-)
No i ksiazka powstanie dopiero jak pojade na samotne wakacje, nawale sie jak messerschmidt tymi kolorowymi drinami i bede mogla w spokoju pisac
Juz na fejsie pisalam:Potrzebuje wakacji.
Pol roku wakacji...
dwa razy w roku ;-)
Mam nadzieję, że z tej radości trzeci potomek ani potomka nie powstanie
Brzdące po wstaniu zostały nakarmione i wyruszyliśmy na 2h na spacer, a po nim kąpiel i kolacyjka. Maciuś od dawna śpi, a Lenka dopiero 5 minut temu do siebie do wyrka polazła. Liczę na to, że już tam zostanie i biorę się za książkę.
wykończy mnie ta robota...