Muszę przestać pracować po nocach, bo jestem do niczego w dzień :-(
Stara a głupia, chcialoby się powiedzieć...
Bartek kocha lokomotywy miłością wielką, czego dał wczoraj dowód na dworcu. Oprócz "wystawki" musieliśmy tkwić jakiś czas kołkiem na peronie i oglądać przyjeżdżające i odjeżdżające składy

Dworzec faktycznie odpicowali, można korzystać, żeby jeszcze kolej miała składy w dobrym stanie
Stary właśnie piecze tartę z brzoskwiniami... ciekawe co z tego wyniknie i czy goście przeżyją.
Mamusia- ciąża inna, bo pewnie inaczej rozłożył Ci się poziom hormonów, też tak miałam... na szczęście to mija
Kici- najważniejsze, żeby jak najmniej odbiło się na dziecku! No i jednak oswajaj rodzinę z rozwodem, to Twoje życie i Ty o nim decyduj... babcie i matki są silniejsze niż nam się zdaje, dadzą radę jakby co...
Aniam- wiem, że tych parków jest dużo, mi ten w Łebie, co go widziałam starczy, bo jakoś nie przepadam, tzn. fajnie było, ale jak dla mnie na raz, wolę w góry pojechać, albo do lasu.
Elvie- wiem o co Ci chodzi, przy surowym wnętrzu warto by "pograć" dodatkami. Może rolety rzymskie :-) klasyczne firany też mogą być piękne. Swoją drogą też muszę na nowo "ubrać" okna, ale poczekam z tym do przeprowadzki chłopaków :-)
Kwiatek- zdecydowanie wolę koty i psy :-) ale z braku czasu wzięłabym jakiegoś gryzonia. Tylko uzgodnij a Hanią kwestie opieki, bo zwierzątko może Wam przynieść dużo pożytku w tym właśnie zakresie :-) Kuba np. ma obowiązek nakarmić psa, a po poł. wychodzi z nią na spacer (oczywiście nie sam


bo przy jej masie nie wiem, kto kogo by wyprowadzał).