reklama

Kwietniówki 2010!!!

hej,
pogoda u nas cudna, więc czasu na BB brak, podczytuję, a jak mam zamiar coś skrobnąć to Hania się budzi, mój mały krzykacz.
gosiek brawo za decyzję. Pewnie, skoro masz tu mamę i mogłabyś pójść do pracy, to po co tam siedzieć. Samo to, że będziesz wśród ludzi dobrze na ciebie wpłynie. Ja przez to uwielbiam swoją pracę.
pozdrawiam wszystkie, wpadnę później...
 
reklama
Witam:)

U nas dym,od rana montowanie karniszy na piętrze,obrabianie drzwi..

aniam - ja kupuję ciasto to z rolki, kroję na 6, na każde plaster ser,parówkę z folii obieram, w ciasto zawijam i do piekarnika. Po chwili gotowe i pyszne:tak:

basia - ona lubi kawę, czasem M. podpija, ale jej nie pozwalamy. Dostaje udawaną, czyli kakao albo samo spienione mleko:)

Uciekam, Mać wzywa.

Miłego weekendu Lasencje!

dzięki kurde takie proste a nigdy nie robiłam :zawstydzona/y:


Zielona nie trzeba zgadywać , że kochany tatuś :no: Może Ty się jednak wpakuj na jakiś week w ten pociąg co ? Dwa dni , to dwa dni , ale może się troszkę wyluzujesz :tak:


Gosieńka samolot też ogladałam , fajowy jest . Gwiazdka się zbliża i każdy zawsze pyta co dla SZymka , to pewnie jakieś kolejne autkA Z lego ludzion nagram :-D duplo też tak kolekcjonowaliśmy . Nikt jakiś wielkich zestawów nie kupował , ale się tak nazbierało , że teraz mam wielkie pudło .
Zostawię dla wnuków :-D:-D J oczywiście :-D co może nastąpić w sumie już za kila lat :szok::szok:


Dzień lenia dziś . Nigdzie nie byłam , w nosie mam łażenie :-D ale na dworku byłam ....... na tarasie :-D
Jutro kartacze robimy :szok: ciekawe co nam z tego wyjdzie :-D:-D
 
Aniam, dluga historia... Jak mialam 10 lat blagalam ja aby go zostawila... Nie rozumiem czemu tego nie zrobila. Mimo wszystko, szkoda mi jej.

Teraz musze troche posiedziec tutaj i poczekac na rozwoj moich sytuacji...
Najprawdopodobniej (jesli nic nie ulegnie zmianie) od 5ego zaczynam dalszy ciag wycinania dziadow... Jesli moje sprawy rusza, bede musiala skoczyc do Wawki aby uwierzytelnic dokumenty. Obiecalam juz komus, ze zatrzymam sie na dzien lub dwa, wiec pewnikiem w drodze powrotnej zatrzymalabym sie u Was. Ale z tymi decyzjami musze poczekac az do chwili, kiedy malzon mi cos wiecej powie. Nie chce za bardzo kombinowac z tymi jazdami z mloda, bo to sporo nerwow nas obie kosztuje. Tego idiote jakos przeboleje, bo ja sie denerwuje w pierwszej chwili, a pozniej zlewam go, bo na nic wiecej nie zasluguje.
 
Zielona zaciskaj zęby innego wyjścia nie masz . I wpadaj jak będziesz mogła . J jakoś teraz na śląsk nie śmiga . Kolega jego jest z katowic , więc często on jedzie bo przy okazji rodzinkę ogarnia .
No właśnie dziwne to , bo Twoja mama to taki typ co z nią konie można kraść i pogadać jak z dobrą koleżanką , a ojciec widać zupełne przeciwieństwo . Szkoda więc mi Twojej mamy . Pewnie też odpoczywa jak go nie ma w domu . A Kostka zostanie jak do wawy pojedziesz ? dadzą sobie radę ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry