mamaPaulinki
mama kochanego śmieszka
Witam się po długiej nieobecności, od wczoraj ogarniam siebie i mieszkanie po szpitalu ale najgorzej z małą, bo bardzo źle na nią to wpłynęło (znaczy wróciły zachowania które już jakiś czas temu wygasiliśmy). Boi się nawet zmiany pieluchy czy jedzenia...
Muszę nasmarować konkretnego posta na blogu i wystawić jakieś 250 aukcji więc jak to jeszcze ogarnę to zajrzę.
Teraz zmykam bo się obudziła i muszę dać jej leki i wcisnąć jakoś rosół.
Pozdrawiam dzieciaczki i mamusie.
Muszę nasmarować konkretnego posta na blogu i wystawić jakieś 250 aukcji więc jak to jeszcze ogarnę to zajrzę.
Teraz zmykam bo się obudziła i muszę dać jej leki i wcisnąć jakoś rosół.
Pozdrawiam dzieciaczki i mamusie.
Ostatnia edycja:
czekam na wieści o Paulince
głowa mnie zaczęła boleć i samopoczucie siadło ale cóż nie ma się co dziwić... chociaż staram się być dobrej myśli... jakoś te leki, a właściwie brak niektórych, mnie wyprowadziły z równowagi.
albo na ogródku, w kufaje poubieram i na wybieg wypuszcze
na pytania czy może jednak by nie poszedł reaguje przytupem i negacją... dobra... niech ćwiczy, niezmiennie mnie cieszy jego "męska decyzja" o porzuceniu pieluszki w nocy.