reklama

Kwietniówki 2010!!!

na piemesa dobre sa ciaze, ale to krotkotrwale rozwiazanie i "powiklania" bywaja gorsze ;-)

tiaaaaaaaaaaaaa...

Ma taki apetyt, że już nie wyrabiam ostatnio z wymyślaniem i urozmaicaniem diety.

hehe, kochana...

Monia- ja Ci powiem, co jest najlepsze na PMSa:

1. Samotność, bo otoczenie doprowadza do furii... u mnie nie do zrealizowania... ale pomarzyć można
2. Nieśmiertelny grzaniec pod stokiem :laugh2::-p
3. odkrycie dzisiejszego dnia: bigos... a w zasadzie śliwki zalane winem, po odstaniu... trochę za mało zostało do bigosu i musiałam zalać drugi raz :laugh2: no i jakoś mam wrażenie, że poszło więcej niż 200 ml wina... jak tak codziennie dojdę do wniosku, że musze bigos doprawiać, to na święta mam szansę upić całą rodzinę jednym daniem :-p

Aniez, apropo's pkt 1 - no właśnie mam takie wrażenie, tylko jak to zrobić ???
A ta Twoja ,meta pod Szklarska to wolna w styczniu? ... musiałoby być w takim terminie jak teraz, bo ja własnie z PMSem w tych dniach walczę :sorry:


Isabela co się stało ?

U mnie w domu będzie łosoś a co :-D bo nikt w sumie tego karpia nie jada .

łosoś u mnie też na stole - dzieciarnia go ogarnia :tak:
 
reklama
Dzieńdobere:-)

Za 9 miesięcy w Sokołowcu będzie wyż demograficzny ;-) wczoraj nam na 3 godziny prąd wyłączyli :-D
Dzisiaj na zakupy spożywczo świąteczne jadę i już mi się mordka śmieje :baffled:

Nata &&&&&&& mocno zaciskam

gosia ja po akcji ciasteczka też godzinę kuchnię doprowadzałam do czystości ;-)

Maonka kolega naszych chłopaków pochodzi z rodziny gdzie jest 7 dzieci szósta urodziła się dziewczynka więc wszyscy myśleli że na tym skończą nic bardziej mylnego za rok urodził się kolejny chłopiec :rofl2: Tylko oni nadal uważają że karmienie piersią chroni przed zajściem w ciążę ;-)

Magda gratki dla Olki za A :-):tak:

Monia uśmiechy zaliczyłaś na 6 :tak::-D Kiełbachę masz jak w banku :-) Co do PMS mi ostatnio pomaga Mastodynon, biorę go też na moje cycyki ale ogólne muszę powiedzieć że spokojniejsza jestem tylko tyle że ja generalnie ostatnio choleryk jestem , a no i jeszcze mam super lek neurologiczny taki na bóle nogi i pleców ale po nim to mi się generalnie nic nie chce i nic mnie nie rusza nawet sajgon w domu :-D

Elvie luzik, ja nie robię tony tych potraw ;-) najwięcej jest uszek i pierogów a reszta to tylko symbolicznie na talerzu.Zresztą my potem te potrawy jemy przez wszystkie dni świąteczne :tak:

Aniez te kluski z jagodami to bardzo proste są.Robię ciasto makaronowe, kroję je na paseczki takie jak do makaronu tylko grubsze, gotuję te kluseczki, odcedzam i jak ostygną dodaję do nich jagody. Ja mam swoje jagody we własnym soku więc tylko dosładzam i już mam gotowe.To potrawa którą robiła babcia Helenka , babcia mojego S.

Jeszcze mi się przypomniało, fajne też są kapelusze pieczarek w cieście naleśnikowym:tak: Robisz ciasto naleśnikowe, tylko doprawiasz pieprzem i solą tak bardziej na ostro do tego ciasta wkładasz same kapelusze pieczarek i zostawiasz w lodówce ( najlepiej na cały dzień :tak:) Potem takie uciapane ciastem kapelusza smażysz z jednej i drugiej strony, pycha- to danie od mojej babci :tak:

Mamusia i jak tam we wtorek ? Lepiej?

Izka
co się dzieje?

Miłego dnia kobietki :-)
 
Monia- zaraz do niego napiszę :-) i zapytam o cenę na krótki pobyt (płaci się za dom).

Gosieńko- no... to czekamy, czy dzieciaki będą miały kolejnego członka rodziny :-p
Kluski z jagodami muszę wypróbować, nie mam swoich jagód, ale myślę, że mrożone da się do tego celu wykorzystać. Te pieczarki to rozumiem, że na ciepło mają być?

Nata- &&&

Zostawiłam męża w domu z bigosem i chyba był to błąd... jest taka opcja, że do świąt będę musiała kolejny robić... Mamie się popsuł piekarnik, więc wszystkie ciasta spadają na nas... jak ja to lubię... nie dość, że ciast nie jadam, to muszę je robić... kutię mogę zjeść i nadzienie z makowca i to koniec :laugh2:

Bartuś dzisiaj nie chciał iść do żłobka... bidulka moja mała... ale dzielnie się z bratem trzymają i nie chorują (odpukać w niemalowane).
 
Witam przy kawusi

Coś już mnie zaczyna ciągnąć w dole, w piątek wizyta u ginia, zobaczę czy wszystko w porządku. Do tej pory czułam się wyśmienicie, ale już chyba maleństwo szykuje się na świat. I powiem Wam, że już się nie mogę doczekać. Do tego prasowanie tych maleńkich ciuszków robi swoje.
Dzisiaj jedziemy zobaczyć maleństwo naszych znajomych, wczoraj byłam na badaniach krwi i był taki półroczny maluszek, rozkoszny. Oj chciałabym już tulić takiego malutkiego człowieka.

Gosieńko coś często nie ma u Was prądu, więc w przyszłym roku posypią się maluszki
Aniez oj to współczuję z tymi ciastami a roboty przy tym. Moja też średnio dzisiaj chciała iść do przedszkola, ale jakoś nie rozpłakała się, tygodniowa nieobecność robi swoje. Znowu będzie ciężko jej się przestawić po świętach na tryb przedszkolny. A już tak ładnie i dzielnie maszerowała.
 
maonka o kurczę 9 cioro dzieciaków szok ja nie daję czasami rady z jednym a tak agromadka :szok:

gosia mąkę można posprzątać za to ile frajdy:-D My też wyjeżdzamy do moich rodziców więc się nie napracuję

aniez
Ciąża kategorycznie nie rozwiązuje u mnie problemu PMSa... rozwiązuje problem @ i tyle... zła jak osa chodzę i tak, niezależnie od zaciążenia, więc bez sensu.
:-D:-D:-D:-D I love YOU

isabela co się dzieje ????

aniam u nas też cała rodzinka karpia nie jada więc tradycyjnie kostka mintaja smażona i śledziki - łosoś mniami ale dosyć drogi


nata &&&&&&&&&&&

gosieńko to daj znać czy przybędzie nam nowy członek społeczności:-)
 
Witam,
Kochane przepraszam ale nie wyrabiam. Nawet nie mam jak na spokojnie siąść i przeczytać i odpisać :no:
M. po odsmoczkowaniu nie śpi w ogóle w dzień, to tego jest mega absorbującym uparciuchem. Poza tym mam teraz trochę latania z załatwianiem różności.
Jeszcze dzisiaj musze po przedszkolu z J jechać do fryzjera i przy okazji siebie też opitole :-)

Pozdrawiam was ciepło i chyba jedynie bedę zaglądać na razie na społecznościówkę bo tutaj nie daję rady. Jak się uspokoi to do was zajżę i poopowiadam co to się działo u mnie :-D
 
witam
coś się zorganizować nie mogłam co by zajrzeć. Ale już się nakręcam na wolny weekend i potem wolne świateczne dni. Mam w planie słodkie lenistwo.
Widzę, że o potrawach wigilijnych było, u mnie w tym roku będzie po trochu z każdej strony : grzybowa, barszcz z uszkami, karpik smażony, kapusta z grzybami i z grochem, fasola, pierogi z grzybami i kapuusta, gołąbki z farszem grzybowaym i grzybowym sosikiem, drożdzowe, sernik i strudel makowy, no kluski na słodko - na kase oraz kompot z suszu. uff gdzie ja to zmieszczę:-)
Igor coś chyrla, mam nadzieje, że się nie rozłoży na święta. Ponadto swoją kreatywnością mnie wykańcza, ciasteczka chce robić, a ja nawet przepisu nie mam, a wczoraj wymyślił, że będzie książkę pisał, no i oczywiście muszę się zaangażować.
Gosieńka ależ mi smaka na tą kaczkę narobiłaś. Czekamy na kolejnego członka rodziny;-)
na piemesa dobre sa ciaze, ale to krotkotrwale rozwiazanie i "powiklania" bywaja gorsze ;-)

:-):-):-):-)

na PMS polecam przeczekać;-);-)
Nata&&&&&&
Maonka już niedługo:-)
nie pamiętam co więcej chciałam, starość nie radość tylko skleroza się pogłębia:eek:
 
reklama
Witamy :tak:

U nas w sumie nic poważnego, bo wiem, że są większe problemy ale sama nie wiedziałam w co ręce włożyć. Teściu miał wypadek, moja mama operacje, teraz rodzice polecieli do Stanów na 1,5 miesiąca i zostawili dom, więc my z W się tu przeprowadziliśmy bo tak łatwiej pilnować domu, a u nas są teściowie. Do tego doszedł wielka awantura nawet nie awantura z W nie wiem jak to nazwać, stanęliśmy pod ścianą, ale o tym to już nie tu jak się zbiorę to się otworzę.

Co do Wigilii to my jedziemy do teściów- do siebie :-D :tak: Nie powiem, żebym się jakoś cieszyła szczególnie, ale lepsze to niż samotnie w domu. Moich rodziców nie ma więc zostaliśmy sami. Teściowie zaprosili również moją babcie :tak: z wujkiem (bratem taty) żeby nie byli sami, a to postęp z jej strony bo nienawidzi gości,a sama wyszła z propozycją aż w szoku jestem :szok:. Ale cuż nawet zwierzęta przemawiają ludzkim głosem na wigilię.
Daniami dzielimy się na 3 więc będzie ok. Ja robię barszcz, uszka, sernik, sos grzybowy. Babcia robi rybke, śledziki, kompot z suszu. A teściowa: karpia, pierogi i tak zleci :-)

Maonka pamiętam, że mnie pod koniec ciąży z Toskiem też tak ciągło strasznie, więc pewnie poprostu Alan się już na świat pcha :-) Tylko, żeby Wam prezentu na święta nie zrobił :-) Chyba, że tak chcecie :-)

Gosienka mnie tez dzisiaj czekaja takie zakupy. A kluski z jagodami brzmią pysznie, mam pełno mrożonych jagód mogą być ?? To też u nas będą :-) :tak:

Będe poźniej :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry