aniez
Fanka BB :)
Wyobrazilam sobie żarloczną Hankę i padlam ze śmiechu
Gosia, przy drugim jest trudno... u nas czasem Kubula brata czymś dokarmil
zawsze możecie na placki ziemniaczane do Gosienki skoczyć.
Izabela- nooo... nie, zdecydowanie wole wkurzenie... furie nawet... ja już kiedyś jadlam kompulsywnie i ważylam dzięki temu jakieś 35 kg więcej niż teraz... droga "powrotna" kosztowala mnie lata pracy i wyrzeczen... więc będę wkurzać się na otoczenie... mąż się poświęci
Zielona- oby stado golębi tak zlecialo!
Zielona, Kamisia- kcem FOTY fryzurek!!! Teraz :-)
Filonka- fajnie, że jesteś :-) dobrze, że z dzieciakami OK. A, że czasu malo to wiadomo!
A teraz się pochwalę, jaką blondi jestem... wsadzam dzisiaj dziecko do fotelika, prawie silą go tam upychalam, bo się nie mieścil, stękam, kwękam...na co moje starsze dziecko: mamusiuuuu... kupimy Bartusiowi fotelik? No to się przyglądnęlam i skontastowalam, że on ma jakieś 104 cm i mi glową wystaje ponad fotelik... Kubula mial rację, zamiast na chatę pojechalam do sklepu, zakupilam co trzeba... rogal na buzi Bartka- bezcenny. Kupiliśmy Kiddy, bo na Romera mieli cenę z kosmosu, ale doczytalam, że mają te same wyniki w testach... dla Bartuli i tak kolor byl najważniejszy- czerwone wstawki
Izabela- nooo... nie, zdecydowanie wole wkurzenie... furie nawet... ja już kiedyś jadlam kompulsywnie i ważylam dzięki temu jakieś 35 kg więcej niż teraz... droga "powrotna" kosztowala mnie lata pracy i wyrzeczen... więc będę wkurzać się na otoczenie... mąż się poświęci
Zielona- oby stado golębi tak zlecialo!
Zielona, Kamisia- kcem FOTY fryzurek!!! Teraz :-)
Filonka- fajnie, że jesteś :-) dobrze, że z dzieciakami OK. A, że czasu malo to wiadomo!
A teraz się pochwalę, jaką blondi jestem... wsadzam dzisiaj dziecko do fotelika, prawie silą go tam upychalam, bo się nie mieścil, stękam, kwękam...na co moje starsze dziecko: mamusiuuuu... kupimy Bartusiowi fotelik? No to się przyglądnęlam i skontastowalam, że on ma jakieś 104 cm i mi glową wystaje ponad fotelik... Kubula mial rację, zamiast na chatę pojechalam do sklepu, zakupilam co trzeba... rogal na buzi Bartka- bezcenny. Kupiliśmy Kiddy, bo na Romera mieli cenę z kosmosu, ale doczytalam, że mają te same wyniki w testach... dla Bartuli i tak kolor byl najważniejszy- czerwone wstawki



ale pożytek jakiś jest bo już w swoich pokojach posprzątali ( Emil nie chciał zaryzykować awantury z matką przed @ ) 
jak na tygodniu to ani dobudzić. No i znowu kaszle na szczęście na razie gorączki nie ma. Mam nadzieję że się nam nie rozłoży no bo we wtorek mamy logopedę i chirurga
