reklama

Kwietniówki 2010!!!

hello
nie mogę się ogarnąć, normalnie taki młyn, że :szok:
Wczoraj rano alergolog - z testów wyszły jajka, cale, bo do tej pory tylko białko z jajek odstawilam, tak jak lekarka sugerowała. Mam odstawić w związku z tym drób. Mleko wyszło ledwo co, ale do czasu zagojenia się skorki nadal odstawić. Potem wprowadzić i obserwować. Miałam się na cito umówić do dermatologa, okazało się, ze jedyny termin to godzina 15. Po alergologu pojechałam po wyniki moczu. Na szczęście ok. W miedzy czasie nasza pani od ćwiczeń dzwoniła, ze zwolnił jej się termin i czy przyjedziemy (13:30). Szybko na szczepienie i na ćwiczenia, nastepnie do dermatologa. Potem po Igora i do teściów po Alicje ( B akurat wczoraj miał spotkania poumawiane, a potem wigilie służbową). Zrobiłam około 100km krążąc z miejsca na miejsce ale najważniejsze, ze wsio ok i w końcu jesteśmy po szczepieniu.
Dzisiaj na szczęście lepiej, ale musiałam na obchody 50lecia szkoły iść:baffled: Oby do weekendu
annaoj kce - to lipa z ta bakteria:/ bardzo to Igorowi przeszkadza? czesto odczuwacie jej obecnosc?
Po terapii antybiotykowej jest ok, odpukać. Dobrze, że udało się to wykryć, u nas długo to trwało i wycieli Igorowi zdrowy wyrostek:baffled:

Mamusia, ale to zleciało.
Gosieńka widzę, że miałyśmy podobny dzień.
Witam i z psiurem znikam. Normalnie jak go kocham to mam ochotę go udusić - suka obok cieczkę ma i mojemu się amory włączyły. Najchętniej to by tam z innymi dwoma psami dzień i noc wystawał:baffled:

.
Elvie hormony buzują;-)

Elvie z parówkami nie , ale kiedyś dzieci mi próbowały obierać chleb ze skórki , nie kumam czemu rodzice to robią :no:wywalają potem te skóry czy jak ? Moje od razu jadły wszystko tylko w przedszkolu takie głupoty ogladały od dzieciaków :no:


Kurna ciemno jak w dupie

BYłam w teściową u lekarza w wawie i znowu pół dnia w plecy :no:
Aniam moje też to z przedszkola przyniosły:baffled:

Kurcze z nosa mi się leje, oby tylko Wiktoros się nie zaraził.
spadam zakupy na allegro robić
 
reklama
Hej dopiero kompa włączyłam :no: jeszcze sprzątać nie zaczęłam ogarnęłam z grubsza bo jutro mam wizytę pracownika socjalnego:sorry:

Ananoj witam w klubie i współczuję, młyn mam od kilku dni, dziś w południe jadąc po małą zasypiałam w autobusie :szok: musiałam wstać...
ale jak sie śpi po 5 godzin to w końcu się pada na ryjek ;-) Zdrówka
Gosieńka również gratuluję sprzęciku, przy Wasze piątce to zbawienie:-D
Agnieszka ja też się będę bawić w dekoracje;-) styropianowe kule zamówiłam, bo młoda bombkę ma robić w przedszkolu, jak fajnie jej pójdzie to jeszcze w domu pokombinujemy i prezenty dla dziadków gotowe:-p Jeszcze kartki mamy w planie...

Zmykam marudę nakarmić i spać położyć.
 
Witam się piątkowo... czuję się wczorajszo... wczoraj miałam wigilie firmową :-D nie wiem jak ja wstałam przed 6 i jak dotarłam do pracy na 7:20 :-)
boshe... nie wiem ile wypiłam... każdy chciał się ze mną napić... dziękuję Ci tatusiu za wojskowe geny. Wyobraźcie sobie, że pijąc cały wieczór jeszcze pilnowałam młodszej koleżanki, jak się schlała zamówiłam jej taksówkę (Bogu dzięki za panią taksówkarkę) zapakowałam do niej, podałam adres gdzie ma ją zawieźć, kazałam kumpeli wyciągnąć voucher i od razu przekazać Pani kierowcy... to było jakoś o 23:30. potem wróciłam do knajpy... koledzy płakali że wódka się skończyła, poszłam więc do naszego dyrektora zapytać się czy mogę jeszcze zamówić jedną butelkę, po otrzymaniu odpowiedzi twierdzącej poszłam szukać obsługi - byli w innej sali - w całej knajpie już nikogo nie było, grzecznie poprosiłam o buteleczkę, Pan kelner przyniósł mi "do rąk własnych droga Pani" przekazałam chłopakom, więc jeszcze musiałam się z nimi napić, bo o nich zadbałam. Jak flaszka się skończyła, powiedziałam, że limit wyczerpany, godzina późna, a pracownicy lokalni jutro muszą iść do pracy. Zamówiłam wszystkim taksówki, pod knajpą porozdzielałam i zapakowałam wszystkich do taksówek, a sama wsiadłam dopiero w ostatnią... jak ja to wszystko zrobiłam? dojechałam grzecznie do domu... umyłam się... zmyłam nawet makijaż... biżuterie pochowałam na swoje miejsce (JAK???) potem zaliczyłam mały zgon... łyknęłam zapobiegawczo leki przeciwbólowe i jakoś o 1 poszłam spać... a pobudka o 5:48 :-) P dał mi kawusie z rana, pośmiał się trochę, że powinien mieć w domu alkomat, bo zieje ode mnie wódą... :zawstydzona/y: w pracy znalazłam na biureczku mandarynki (o dzięki Ci tajemniczy darczyńco) w lodówce miałam zachomikowany jogurt... wracam do żywych :-D AMEN


Wszystkim chorym zdrówka!
 
Kici - dałaś radę, bo Ty świetna organizatorka jesteś a towarzystwo powinno być Ci wdzięczne - o ile pamięta;-)

Dziewczyny witam i o radę pytam. Zapowiedzieli nam się goście na jutro i muszę dziś kupić prezent dla ich 15-letniego syna, bo oni do dzieciaków z prezentami wpadają a będą z synem. Goście to ciocia (siostra mojej teściowej), jej syn z żoną (chrzestny Maćka) i 15-letnim synem. Macie jakież pomysły, co się takim "chłopcom" kupuje?

Moja ekipa dziś szybciej się z łóżek zwlokła, bo nam Maciej zrobił pobudkę śpiewając o krasnoludkach i robiąc hop-sa-sa w łóżeczku:-D Pies nadal popiskuje czym mnie doprowadza do szału, ale sernik mam, kawę zaraz dorobię to mi złość przejdzie;-)
 
Elwie takim chłopakom daje się kasę w kopertę i ptasie mleczko na osłodę :-D:-D

Kici - no to wesoło , mój szef się kiedyś napił , to z firmowej kredytówki domówił wódy za ponad tysiąc złotych :-D:-D
 
aniam - a ja kasy dawać nie lubię. Pomyślałam, zajrzałam na Fb i okazało się, że on poza tym, że tańczy i gra w ręczną to interesuje się fotografią. Robi zdjęcia koleżankom, widokom, bawi się programy do obróbki zdjęć itp. Zadzwoniłam więc do najlepszego fotografa w jego mieście i wykupiłam mu osobiste profesjonalne warsztaty w plenerze lub studio (dogadają się). Popracuje na porządnym sprzęcie, czegoś się nauczy i rozwinie skrzydła - myślę, że będzie zadowolony;-) Zostało mi teraz tylko wydrukowanie tego kuponu na jakimś fajnym papierze, dodam wodę toaletową i prezent będzie gotowy.
 
Elvie świetny prezent , skoro chłopak się tym interesuje na pewno będzie zadowolony.
Kici czyli wczorajszy wieczór zaliczony do udanych super ;-)
Dorotko jak tam po wizycie pracownika socjalnego?? mam nadzieję że udało ci się wyspać.
annaoj jak tam zakupy na allegro udane?? Mi wciąż brakuje kilku prezentów min. dla 7 miesięcznego chłopca , teściów, i muszę coś Natalce kupić za pieniążki od babci i dziadka. Zadanie utrudnione bo nie mogę teraz wyjść z domu :baffled:
 
Mamusia czyli to Twoja niewidzialna ręka wyłączyła mi budzik abym się wyspała???:rolleyes: J sobie na 7 ustawił, ale ja o tej godzinie to już z domu na autobus wychodzę:laugh2: Musiałam wyłączyć swój, J stwierdził, że faktycznie jestem zmęczona :szok: skoro go pytam czy od 1,5 godz nie słyszał drzemki :-D Tak więc pospałam do 8. Młoda w domu. Pani z mopsu nie przyszła, za duzo ma tu rodzin ;-) pewnie po neidzieli dotrze.

Kici szacun, ja kiedyś miałam mocną głowę ale to z 15 lat temu :-D ale wiesz, jak trzeba zarządzić ewakuację to jesteś the best:tak: Nawet morze alkoholu Ci nie przeszkodzi :-D

J rano pojechał po schab do reala, po pół godzinie już nie było:sorry: a mówiłam idź na samo otwarcie...
 
Byłam, poczytałam u nas nic ciekawego. Sąsiadka mi młodsze dziecko wzięła na spacer. Spał 1,5godz. W tym czasie umyłam włosy, depilacja. Henne jeszcze wieczorem muszę zrobić, bo nie chciałam straszyć w dzień, jakby ktoś przyszedł. ;-) Już raz tak miałam, więc mam nauczkę

Elvie super prezent wymyśliłaś. Na pewno będzie zadowolony, a koleżanki później jeszcze bardziej będą :-D po takim szkoleniu
Mamusia jakie utrudnienie, allegro do świąt na pewno wszystko dojdzie. Dla 7 miesięcznego jest całe mnóstwo zabawek, gorzej z tymi starszymi, bo zazwyczaj wszystko mają.
Właśnie czekam na paczkę dla Ali i mojej Kasi. Dostaną takie same prezenty, spódniczki z tiulu, takie a la baletnice.
 
reklama
mamoPaulinki - no to faktycznie zaszalałaś z tym spaniem, ale widocznie organizm bardzo tego snu potrzebował.

maonka - sama hennę robisz? Podziwiam! Jeszcze się nie odważyłam.

mamusiu - mnie też jeszcze kilka prezentów brakuje, ale urządziłam dziś wielkie pakowanie, czyli to, co uwielbiam.

Chatę muszę sprzątać, bo jutro najazd gości. Rano mama z siostrą na kilka godzin przyjadą, bo siostra musi wracać do Czech i tylko z prezentami wpadnie. Później tapicer narożnik nam pięknie wyczyści, ja ze szmatą polatam i o 17.00 wpadną kolejni, którzy zostaną do niedzieli. Chrzestna się dowiedziała, że chrzestny z familią przybywa to i ona swojego chłopa do nas przyciągnie:-) Także zapowiada się wesoły weekend:happy:
Wysmarowałam dziś taki mail do developera (do samego szefa), że w ciągu godziny pojawił się tu ich pracownik oświadczyć, że w poniedziałek zrobią nam wreszcie ostatecznie wentylację i ocieplą boki. Yupi!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry