nata001
Mama Julki
marta - to jakiś koszmar - jak można pozbawić dziecka posiłku, jak można nie dać Ci znać, że Ola wyjęła sonde.
Ja dzisiaj na szmacie jeżdżę - nienormalna jestem - odsuwam wszystko, rozmontowuje na czynnki pierwsze pojemnik na proszek w pralce filtry i inne elementy które da się rozmontować, kolanka pod kranem - kaloryfery wyszorowne.
Tak na leczenie powinnam się zgłosić - a od jutra gotowanie (bigos już mam - bo to kilka dni), a pierogi, uszka, ryby, sałatki jutro.
Mięsa też juz mam popieczone
Gosienko tą dziczyzną to mi smaka narobiłaś - a jak wiesz, z mięsem to mi nie po drodzę.
Ja dzisiaj na szmacie jeżdżę - nienormalna jestem - odsuwam wszystko, rozmontowuje na czynnki pierwsze pojemnik na proszek w pralce filtry i inne elementy które da się rozmontować, kolanka pod kranem - kaloryfery wyszorowne.
Tak na leczenie powinnam się zgłosić - a od jutra gotowanie (bigos już mam - bo to kilka dni), a pierogi, uszka, ryby, sałatki jutro.
Mięsa też juz mam popieczone
Gosienko tą dziczyzną to mi smaka narobiłaś - a jak wiesz, z mięsem to mi nie po drodzę.


taka porządna się zrobiłaś ;-)




W weekend ciasteczka robiłam z dzieciakami, bałagan straszny, ale frajdy co nie miara. Wiktoros oczywiście nadal wysypany, ale już tracę nadzieje, że moja dieta cokolwiek da.
jak któraś chętna to zapraszam mogę się podzielić, tym bardziej że jutro jeszcze sernik i makowiec dostanę
jak nic po świętach na dietę pójdę