Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie mówiąc o dzieciach bo widać wszystkie się super bawiły i wszystkie są wyjątkowe ( mój oczywiście smerf maruda ale ogólnie nie było tak źle)

Specjalne podziękowania za opiekę podczas drogi powrotnej należą się Danielowi 666 ( prywatnemu mężowi Moni
) który dzielnie znosił ogon za którym musiał czekać
Drugie podziękowania dla Rafała Aniezowego który prowadził mnie w stronę morza ;-) Buziaki chłopaki:-)
dzieciaki się wyszalały, Emil zaliczył nawet kąpiel w morzu
Mamusie sobie pogadały tak że chyba mam kilka zmarszczek więcej i mięśnie brzucha wyćwiczone od śmiechu
No i głowa też mnie jeden dzień bolała ;-)
moje serce skradła najmłodsza jak z apetytem zajadała się babką i spaghetti :-) Ola super dziewczyna do tańca i do różańca ;-)na forum miałam wrażenie że jest bardzo spokojną dziewczyną ale po jednym wieczorze zmieniłam zdanie ;-)
do dzisiaj się śmieję jak dzielnie pilnowała swój kieliszek od wina 
zaznaczony klamerką
Onkowy mąż wyluzowany na maksa ;-)bez problemu nawiązał kontakt z naszymi mężami i nawet jeden raz cichutko uczestniczył w naszych pogaduchach i miał taką minę
bo wiadomo o czym kobiety dyskutują po paru drinkach 
może nie miałyśmy czasu na dłużą rozmowę , ale na pewne rzeczy nie mamy wpływu niestety... Czym mnie ujęłaś to sposobem przywitania się ;-) rzadko kto mówi do mnie Gocha ( właściwie tylko Monia
) i kiedy tak się do mnie odezwałaś to jakoś tak miło się zrobiło
:-) Córeczki macie śliczne, Julce uśmiech nie schodzi z buzi zresztą tak jak tobie :-) a młodsza ma takie oczy że niech już teraz tatuś szykuje się na adoratorów
Mam nadzieję że jeszcze kiedyś uda nam się spotkać i porozmawiać, moje zaproszenie nadal aktualne 
ale to chyba dobrze świadczy o tobie bo jesteś bardzo serdeczną osobą i masz w sobie mądrość której warto się nauczyć ;-)ty wiesz o czym mówię.Mam nadzieję że to nie było nasze ostatnie spotkanie i kiedyś do nas przyjedziecie a wtedy lepiej poznam Wiktorka i twojego męża :-)
dzisiaj brakowało mi kompanki do wypicia kawy :-(
Co ciekawe dzieciaki też uważały na nią, jak kręciła się im pod nogami.