karola322
Fanka BB :)
Kochane dziewczyny dzisiaj chyba nie pójdę na wizytę dzwonie od rana do ginki a ona nie odbiera ustalona wizytę mam na 7wrzesnia ale jeśli ktoś zrezygnuje to zadzwonią ale myśle ze jak sie do niej dodzwonie to pujde jutro bo dzisiaj to chyba juz nie da rady. Leze sobie w łózeczku i odpoczywam dzisiaj mnie mecza mdłosci strasznie ale jakos mam nadzieje ze mi przejdzie. Wiec skarbeczki musze sie do niej dodzwonic i od razu wam powiem co i jak.
. Byłam z raniutka pobrać krew bo w środe idę do ginki to stwierdziłam że fajnie jak będą takie świerzutkie wyniki badań. No i się zaczeło, pielęgniarka taka nieprzyjemna że strach się odezwać stwierdziła że u mnie żył nie widzi
3 razy się wkłuwała a za ostatnim to mi tak ręke pocharatała że teraz mam wielkiego siniaka i ręka boli:-(. Koszmar jakiś, w pierwszej ciąży ani razu nikt nie miał problemu z pobieraniem mi krwi a ta to chyba jakaś niedouczona była
, no nie moge, zawsze czekałam góra 2 dni. Ehhh szkoda słów. No to się Wam wygadałam
. Szkoda tylko że jak pójde w środe na wizytę to nie będe miała wyników:-(.
. Pozdrowionka.
)