reklama

Kwietniówki u lekarza

no ale od rana cisza :-( nic mnie nie rusza dalej... skurczy brak :-( mały się kręci normalnie... no i już dalej nie plamię tak mocno... całe gatki sobie rano pobrudziłam na brunatno, ale teraz już nic :-( hlip...
 
reklama
Mój do doktor też za każdym razem zagląda, już ma stały rytuał: "Witam, jak się czujemy (tu następuje uścisk dłoni), zapraszam tam" i od razu zasuwam na fotel. Potem się ważę, USG jeśli nie dokładne, to chociaż serduszka słuchaliśmy, ciśnienie,skierowanie na badania,pytania i wątpliwości, 80-90zł i do widzenia.

Wczoraj byliśmy i mogę powiedzieć UFFFFFFF. Ostatnio gdzieś się doktorowi schowało jedno naczynie w pępowinie i stwierdził, że może być dwunaczyniowa. Oczywiście zaraz się naczytałam czym to grozi, okazuje się,że niepotrzebnie. Wczoraj się wszystko znalazło, przepływy w porządku, Młoda waży ok3kg, łożysko jeszcze nie dojrzałe i nasz szkrab nigdzie się na razie nie wybiera:-) Aczkolwiek doktor stwierdził,że ostatnio jednej pacjentce powiedział, że w weekend nie urodzi ,a ona urodziła (bezczelna,tak lekarza nie słuchać;-))więc gwarancji nie daje. Mam sobie przyjść za tydzień, liczyć ruchy trzy razy dziennie i zapisywać. No i już się chyba pozbyliśmy drożdża, który wyszedł ostatnio w posiewie. W 3 tygodnie przytyłam 4kg:sorry:masakra,ale doktor tylko westchnął i powiedział,że już krzyczeć na mnie nie będzie.

Kici69 noto spokojnie obserwuj i walizka w pogotowiu.
 
Ostatnia edycja:
KICI -może zadzwon do gina i dopytaj...
bo albo te reszta czopu albo rzeczywiście akcja się rozkreca

ja nie mam kontaktu telefonicznego z moją gin... niestety... jak coś się zacznie dziać to pojadę... a póki co nic kompletnie się nie rusza... jakby co jestem gotowa do drogi... heh... chciałabym, żeby to było już to
 
Ja dzisiaj po copiątkowej wizycie i jestem w lekkim szoku
Na dzień dobry oczywiście, było KTG i wykazało skurcze (na ekraniku pokazywało 100 tzn że skurcze 100%???), ale były też ostatnio, więc się nie przejęłam
Potem badanko i okazało się, że szyjka skrócona, rozwarcie na 2cm :szok:
Gin powiedziała, że po badaniu mogę plamić i faktycznie jak przyjechałam do domu to bieliznę miałam poplamioną i sporo takiej brudnej krwi zostało na papierze :eek:
Umówili mnie na nastepny piątek, ale ponoć mam nie dotrwać w dwupaku :szok:
Jeny, jeny oby do 21 wytrzymać!
Poza tym ja lubię być w ciąży, więc mi nie przeszkadza poczekać do terminu :-p

Kici trzymam za Was kciuki :-)
 
Po mojej dzisiejszej wizycie zadnych rewelacji.Zreszta nie spodziewalam sie niczego innego.:-(
Mialam ktg wszystko w normie skurczy jakichkolwiek brak.No i mialam tez badanie jak wy to mowicie dowcipne.Uwaga drugie w calej ciazy:-D:-D:-D
Bylo baaaardzo bolesne myslalam ze te babe udusze.Dowiedzialam sie tylko ze malej tam dobrze i narazie sie nie szykuje na ten swiat.:-(
Jakby cos sie dzialo to na pogotowie a jak nic to za tydzien spowrotem na ktg i badanko.Ja nie chce tego tygodnia dotrzymac.Dzis mialam rodzic to mial byc moj dzien,a ona mi tu mowi ze powinnam wytrzymac,bo nic sie nie dzieje.:no::no::no:
Zla jestem jak nie wiem co.
Powiedzialam mojej malej ze przez ta upartosc jak sie urodzi to ugryze jej nozke,a ona dalej nic.
Aha i zapomnialam napisac ze mam tego streptocostam agala i tez cos tam.Mam nadzieje ze bedzie oki.
 
mm&sm no to zaciskamy kciuki!! i czekamy na rozwój akcji;-)

gosiek26 - pociesz się tym, że lekarze często się mylą i wielokrotnie już słyszałam, że oznak porodu nie dostrzegli a ciężarna dzień lub kilka dni po takim badaniu urodziła, wbrew lekarzowi:D
 
reklama
Gosiek26 mi lekarz w poniedziałek powiedział,że w tym tygodniu powinnam urodzić i co? I na razie nic. Powiedział,że mam 2cm rozwarcia, po wizycie odszedł mi czop, tzn odchodził 4 dni, jeszcze trochę odchodzi i nic. W szpitalu położna powiedziała,że mam nie 2 cm a 1, może 1,5 cm rozwarcia więc czekamy. Najważniejsze aby nasze maluszki były zdrowe, niedługo pewnie się zdecydują i będziemy je tulić :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry