reklama

Kwietniówki u lekarza

Kici69 - kiedyś usłyszałam, że jak się czegoś bardzo pragnie to to się spełnia, a jak się nie spełni tzn. że pragnienie było niewystarczające:D

Kobitki - ja od poczatku ciazy powtarzalam, ze porod chce by byl szybki i bezbolesny. I jak koncowka ciazy byla faatalna - tak sam porod : szybki i bezbolesny. Znieczulenie, wiec nic nie czulam, i cc trwala jakies 30 minut:tak::tak: Wiec moze faktycznie cos w tym jest???:-):-)
 
reklama
Witam się porannie i weekendowo...
noc miałam straszną...

od 22 do północy miałam skurcze co 10-15min... miałam nadzieję, że coś się bardziej ruszy, więc poszłam porcjować mężowi zapasy mięs i wędlin które wczoraj kupiłam i wrzuciłam większość do zamrażalnika... położyłam się spać, żeby chociaż troszkę podrzemać jakby co... no i zasnęłam... skurcze się uspokoiły... jedynie co kilka godzin budziłam się bo czułam silne skurcze... najgorszy był rano po 7 - poszłam siusiu i myślałam że już nie wstanę z tego kibelka... no ale przeszło... jak zawsze - na szczęście... no i od tej pory cały czas chodzę i co jakiś czas się zwijam z bólu od skurczu... wiem, że to te przepowiadające... ale już miałam nadzieję, że jednak zaczną być regularne i coraz częstsze... a tak noc w plecy no i mnie boli :eek:

a tak poza tym to mój mąż uważa mnie za nienormalną... bo w nocy spanikowany wstał a ja mięso kroję... rano widzi że stoję zwijam się z bólu (bo akurat skurcz przyszedł) a ja z uśmiechem poprzez ból mówię, że już mu szykuję śniadanko i kawusię... :-) no przecież muszę o niego dbać :-p
 
Kici69 - współczuję zarwanej nocki, ale i zazdroszczę, że u Ciebie w ogóle się coś dzieje. Pewnie w ciągu tego weekendu urodzisz.
U mnie 3dni temu też tak było, że wieczorem skurcze a później padłam ze zmęczenia i obudziłam się jak nowonarodzona juz kompletnie bez bólu..
Tak sobie kombinuję jakby tu szybciej urodzić, bo przyjaciółka może mnie w biurze zastąpić do 7maja, później wyjeżdża za granicę, więc będę musiała w poniedziałki, wtorki i czwartki po 4-5h tam siedzieć. Albo M. będzie siedział. Może jednak zamiast do łóżka (do którego mnie ciągnie jak cholera) wybiorę się na dłuuuuuuuuuugi spacer;-)
 
Kici69 - współczuję zarwanej nocki, ale i zazdroszczę, że u Ciebie w ogóle się coś dzieje. Pewnie w ciągu tego weekendu urodzisz.
U mnie 3dni temu też tak było, że wieczorem skurcze a później padłam ze zmęczenia i obudziłam się jak nowonarodzona juz kompletnie bez bólu..
Tak sobie kombinuję jakby tu szybciej urodzić, bo przyjaciółka może mnie w biurze zastąpić do 7maja, później wyjeżdża za granicę, więc będę musiała w poniedziałki, wtorki i czwartki po 4-5h tam siedzieć. Albo M. będzie siedział. Może jednak zamiast do łóżka (do którego mnie ciągnie jak cholera) wybiorę się na dłuuuuuuuuuugi spacer;-)

elvie, a dostałaś już tą herbatkę z liści malin? Zaopatrz się też w tego wiesiołka
Zaszkodzić nie zaszkodzi, a może akurat pomoże :-)

Jutro mam wizytę o 16 u gina, który jak już pisałam wcześniej ochrzanił mnie, że zamiast do Niego do szpitala wolę przyjechać na spokojnie do gabinetu i mieć porządne badanie i USG 3D Jak będę po wizycie to napiszę co i jak
 
elvie obyś miała rację, że uda mi się urodzić... bo już mam naprawdę dość... heh... jutro jednak pojadę do szpitala na ktg i może zmuszę ich jakoś żeby zajrzeli mi czy nie ma rozwarcia...
 
Mm&sm, no to czekamy na sprawozdanie...

Kici, mam nadzieję, że uda Ci się zmusić ich do sprawdzenia czy nie masz rozwarcia:-D jakkolwiek to nie zabrzmiało:-p
Gosiek, po prostu musisz wymienić suwaczek na nowy... no chyba że zamierzasz czekać jeszcze rok:eek:
 
reklama
Nie dostałam jeszcze liści z malin, podobno wysłali w czwartek, więc może w poniedziałek dotrą;-)
U nas jedna wielka cisza, chociaż dzisiaj niby miałam urodzić..
Nawet M. zmolestowałam i doopa, nic się nie ruszyło, ani jednego małego skurczu.. kompletnie zero..
Robimy właśnie pierwszego wiosennego grilla w tym sezonie, a jak się już najem to porywam M. na spacer:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry