Ewelinka trzymam kciuki !!!
Ligotka, ja biorę. Na SR położna mówiła, że jak po nospie i po 30minutowej kąpieli nie przechodzi, to znak, że godzina zero jest już blisko i wtedy do szpitala.
To ponoć prawda, że nawet jak są już te pierwsze porodowe skurcze to nospa i tak niepomoże. Mi lekarz powiedział, że mam brać jak mnie boli żebym nie cierpiała a kiedy zacznie się poród to podejrzewam, że i tak rozpoznam. Dzisiaj bolał mnie brzuch cały, był taki napięty, obolały i jakby pekał ale nie tak jak na @ więc wzięłam. Ale jak czuję bóle jak na @ co zdarza się rzadko i są raczej krótkie i pojedyncze to nie biore od razu nospy. Biore jeszcze wtedy kiedy brzuch mi czesto twardnieje. Ogólnie zdarza się, że wezme nospe raz lub dwa na dzien albo i wcale.
Ewelinka trzymamy kciuki i czekamy na wieści, a czułam, że wejdę dzisiaj i będzie kolejne dzieciątko, no to się już szykuje kolejne. Teraz to juz chyba zaczną sie codziennie takie wieści a i może po kilka dzieciaczków dziennie bedzie wychodzic

))
Ja zgodnie z rytuałem obudziłam się dzisiaj o 4 na siku i potem cięzko było zasnąc. Myślałam, żeby kupic kilka body z krótkim rekawkiem bo mam duzo pajacyków i pod taki pajacyk w domu chyba body z krótkim lepsze niż z długim co? Pomyślałam, pomyslałam i zasnełam i śniło mi się, że położna w SR powiedziała mi, że jak mam szyjke skróconą na 70% to powinnam to leczyć i mi dała namiary na lekarza, heheheh, co za głupoty. Wczoraj mi się sniło, że mała miała głowke z lewej strony bardziej i mama mi powiedziała, że jak chce zeby wpadła juz w kanał mam pokrecic biodrami, pokreciłam i mała wpadła w kanał jak w lejek

)
moniabir pochwal sie tą uszytą firanką bo ja dzisiaj w ramach akcji "wicie gniazda" pomyslałam o wymianie swoich. Bardzo je lubię ale może pora na jakiś czas zmienić.