Mysza1984
lalllalalala ;-)
ha !
to u nas chyba najmniej - kąpiemy w hippie, włosy przelecę też tą wodą z wanienki. Co dwa, trzy dni oliwka bambino, jak idziemy na dwór krem do buźki bambino. Ja rączki trzeba umyć pod kranem, a uwielbia to, wtedy używamy mydełka bambino ;-)
Generalnie reasumując to tylko hipp. Reszta tak od czasu do czasu.
to u nas chyba najmniej - kąpiemy w hippie, włosy przelecę też tą wodą z wanienki. Co dwa, trzy dni oliwka bambino, jak idziemy na dwór krem do buźki bambino. Ja rączki trzeba umyć pod kranem, a uwielbia to, wtedy używamy mydełka bambino ;-)
Generalnie reasumując to tylko hipp. Reszta tak od czasu do czasu.
dupa...
Zwłaszcza dziś, bo M organizuje "opłatek". Wpadną jego znajomi. Poprzednio zasiedzieli się do 3 w nocy i tak darli japy, że nie usłyszałam, że niusia płacze...
skrobnę coś później bo Mała japę dzre
tylko że ja bardzo kocham i małą i męża, ale po prostu raz na jakiś czas chciałabym przestać być odpowiedzialną żoną i matką i znowu wyjść na imprezę, napić się zapalić, a przede wszystkim marzę o powrocie do roboty. My z m pracujemy w tej samej firmie i szlag mnie trafia jak on wraca z pracy i opowiada co robił, gdzie był, że coś fajnego się wydarzyło, a najgorzej jak np idzie na jakąś imprezę firmową tak jak teraz był na wigilii. Oj, chyba sąsiedzi nas słyszeli a na koniec się poryczałam. On oczywiście z jednej strony mówi, że docenia to ile robię w domu i że rozumie, ze już mam dosyć siedzenia z małą, ale z drugiej strony nie rozumie jak go proszę że chociaż teraz, ze względu na mnie żeby nie wracał z imprezy o 4 rano tylko deko wcześniej i żeby nie pił litra tylko np. pół. Musze przyznać że rzadko chodzi na te imprezy, ale i tak mnie to drażni. A najgorsze że jest to kwadratura koła, bo wkurza mnie to siedzenie w domu ale z drugiej strony zrobiłam się już tak zgnuśniała i zgorzkniała, że ja po prostu nie mam nawet ochoty odezwać się do swoich znajomych i wyskoczyć na piwo. Tym bardziej że jak raz spróbowałam, to nie wyszło za dobrze. Zrobiła się ze mnie MAMUŚKA