Jeśli chodzi o kawę, to ja mogłabym spokojnie nie pić wcale, ale lubię ten poranny rytuał

poza tym u mnie zapobiega zaparciom i podkręca metabolizm. Ja codziennie piję jedną z ekspresu, z mlekiem, cappuccino albo latte. Nie wiem jak w trakcie karmienia, ale zobaczę czy taka ilość będzie jakoś negatywnie oddziaływać na maluszka. Jak tak, to sobie odpuszczę. Ale nie wiem co będę wtedy pić, bo za herbatą, oprócz mięty, nie przepadam.
Filmik obejrzę jutro bo coś czuję że to wyciskacz łez, a nie chce się znowu rozklejać przy mężu