U mnie dziś piękna pogoda! Słonko i ok 20st.
Kasia dobrze że szczęśliwie dotarłaś. I wiadomości odnośnie szpitala budujące.
Alex szczęśliwej podróży!
Aga_k_m fajna waga, dzidzi zdrowe to najważniejsze.
Karuzela dużo zdrówka dla ciebie i córeczki.
Jaki synuś już duży, super!
Pumelova mój synuś gra w pokemony. Dzięki temu chętniej wychodzi z nami na spacery wieczorem

Parówka???

Jak mi się marzy taka profesjonalna sesja...korzystaj jak możesz po znajomości zrobić.
Emol gratuluję wizyty. Oby ci się szybko to żelazo unormowało.
Maziajka jazda na rowerze? Hmm...też bym cię opieprzyła.
Anita mam ten sam problem. Tyle wydatków związanych z komunią, nie wiem jak to wszystko ogarniemy, a jeszcze sporo rzeczy dla bobaska potrzebuję, boję się że nie zdążę.
AAggAA dokładnie tak jak piszesz, wszyscy się gapią, a jak widzą brzuszek, to od razu odwracają wzrok i nic nie widzą, przykre.
Piękne pazurki!
Misia ile jedzonka. To będzie wyżerka, będziecie imprezować do wtorku.

Udanych imprezek i najlepszego dla męża!
Co do wczorajszej próby. Zaczęła się o 16.00 i siostra nas poinformowała, że po próbie zabiera dzieci na mszę i majowe, mamy odebrać dzieciaki po 19.00. Większość matek prosto z pracy, a komuniści prosto po lekcjach. Ekstra! Mało tego, nie dość że składaliśmy się standardowo na zdjęcia, pamiątki, płytę itd., to osobno na kwiaty, strojenie kościoła, prezenty dla księdza, siostry, kościelnego! Siostra wyskakuje z informacjami, że w sobotę przed komunią stroimy kościół "MY rodzice"! A oni z proboszczem nie chcą prezentów, tylko kasę! Mało tego. Ona nie chce kwiatów, bo szkoda kasy, tylko kosz ze słodyczami i na dodatek tego cyrku wręczyła nam swój kosz który mamy napełnić!!! Tak spory że nie wiem co powinnyśmy tam włożyć i kto go uniesie? Szok! A tak na zakończenie proboszcz dzieciakom mówi, że jedną kopertę którą dostaną na prezent, mają przynieść w poniedziałek do kościoła " na dzieci z Syrii" No to są jakieś jaja! Delikatnie mówiąc rodzice są zniesmaczeni.
Achaaa no i dla nas(rodziców) niby kilka ławek jest zarezerwowanych(kilka ławek na ok.120 osób) ale nie mamy co liczyć że będą wolne, bo wchodzimy do kościoła w procesji za dziećmi przed samą mszą! Nie wiem czy to wszystko jest bardziej żenujące, czy wkur....jące?



Po powrocie z kościoła przypomniałam sobie że babcia mojego męża ma urodziny, więc wypadało pojechać.
Od poniedziałku mamy mexyk. W pon.próba, wt.wywiadówka, śr.msza i próba, czw.próba, pt.spowiedź, sob.strojenie kościoła!!!wrrr..