Witajcie dziewczyny.
Jak po spotkaniu???
Trochę po czasie, ale najlepszego mamusie!
Dostałam od chłopaków storczyka i bombonierkę już wczoraj, a od młodego dodatkowo, wazonik ze słoika i własnoręcznie robione kwiatki.
Wyjazd był udany i pogodny, ale jednak męczący. Wszystko super, tylko za dużo tego modlenia. Brrrr ...dobrze, że mam już to za sobą. Oczywiście sklepik z pamiątkami "świętościami" zaliczyliśmy. I młody zakupił...uwaga! 3 różańce, magnes na lodówkę, figurkę Jezusa i Maryjkę fosforyzującą!! Matka biedniejsza o 80zł.
Patuszka w styczniu znajoma (wyjątkowa pedantka) zadzwoniła do mnie, że mają świerzba, a my byliśmy u nich na sylwestra. W pierwszym momencie płakałam jak dziecko, a później przez 2 tyg.profilaktycznie robiliśmy wszystko jakbyśmy go sami mieli. Pani doktor tak zaleciła. To istny koszmar ile ja się napracowałam. Na szczęście u nas świerzb się nie zadomowił.
Misia to oczywiste, że wystrój nie jest najważniejszy, a specjaliści i profesjonalizm.
Emol nie żartuj że to woda z kranu w tym kolorze? To jakieś nieporozumienie! Sama bym się w takiej nie myła, a co dopiero maleństwa.
Aha piękna laurka!
Bulkaasia cudowne malutkie kruszynki! Dużo zdrówka dla Ciebie i skarbów! <3