Paalinaa
Fanka BB :)
Właśnie, bo jest tu kilka mamusiek, które rodzą kolejny raz. Czy któraś z was miała po porodzie problem z plecami? Mnie w ciąży krzyże bolały, nawet chodziłam na fizjo. Przy porodzie miałam bóle krzyżowe i.... fajnie było nie wiedzieć jaki to ból. Teraz myślałam,że to obkurczanie macicy mnie boli,ale się myliłam. To znaczy, też boli, ale... przy chodzeniu coś mi się w krzyżu przestawia, jak rękę przyłożę to czuć jak strzyka i jak siadam, schylam się,albo ucisnę to miejsce,to mnie boli, ból mi się rozchodzi po pośladku, biodrze , aż do kolana , bardzo podobny siłowo do tego bólu przy skurczach porodowych. Pytałam opiekinkę poporodową,mówi,że może się coś rozeszło i teraz trzeba czasu,żeby wróciło na swoje miejsce. Martwi mnie to,bo to jednak kręgosłup. Czasem skręcę głową,czy wyciągnę prawą rękę i odrazu czuję jak mi się z krzyża ból rozchodzi, przy karmieniu też mi chodzą te bóle, ale zacztnają się od skurczu macicy i dopiero lezie na plecy a od pleców dalej... Gdyby nie te plecy nic by mnie nie bolało
ja już wczoraj nawet na zakupach byłam, tylko wlasnie plecy mi doskwieraly przy chodzeniu
nawet jak na ubikacje siadam,to odrazu czuje jak bol sie rozchodzi ;/
