Joanna a czemu szpital nie przewiezie Cie sam tylko wymagają transportu? Podobną sytuację miała koleżanka z tym że chodziło o transport w Warszawie z Bielańskiego na Madalińskiego. Piłowała z mamą osobówką, po kilku godz siedzenia w Bielańskim, bo nie było miejsc. 2 tyg po porodzie przrjrzała doxy ze szpitala i tak było oświadczenie, że ona bierze odpowiedzialność na siebie, jeśli wydarzy się coś w trakcie transportu... także średnio ze strony szpitala... zwyczajnie ręce umyli :-\