Pumelova najlepszego z okazji rocznicy!
Kołyske już na dniach wynosimy, Bujak jeszcze zostaje bo wygodniejszy od krzesełka które mamy. W foteliku jeszcze się mieści, a już jak pozbędziemy się kombinezonu to myślę że jeszcze trochę w nim pojeździ. Spacerówki też muszę szukać bo w gondoli już na styk.
Nabiera już sił w rączkach i ładnie się w podporze utrzymuje i jak widzi siostrę to by pędził za nią ale jeszcze nie wie jak. Śmiesznie to wygląda. A dla dzieciaków bardziej stacjonarnych polecam Vtech hula kula sama się kręci i zachęca do ruchu dziecko, u nas na ten moment hicior.
Dobrze, że piszecie o tych gryzakach. Nawet nie wpadłam na to że dziecko może po prostu nie preferować wkładania czegoś do buzi, tylko bardziej doszukiwałam się tutaj problemów fizjo/rozwojowych ;-) KuBa namiętnie gryzie palce, na wszystko inne reaguje odruchem wymiotnym.
Córka skończyła już leczenie, Kuba do dziś miał rozpisane inhalacje. Zobaczymy ile w zdrowiu wytrzymaja. Kubie jeszcze coś furczy w nosku. Mieliśmy go w czwartek szczepic ale się zastanawiam czy nie jest jeszcze osłabiony po takiej infekcji.
Ja nie wiem kiedy wy zdażylyscie wprowadzić tyle warzyw, owoców itp u nas to strasznie opornie idzie. Teraz zmieniamy mleko i raptem jedna miarka na 4 poszła dwójki a jego jakby zatwardzilo. Stękał dziś cały dzień i bobki robił a wody wypił ponad 100ml.
Abed u nas dziś podobnie z cycusiem, bleee a właściwie ryk który stawia na nogi wszystkich bo Kuba jest dzieckiem nie płaczącym. Ale jest taki przekonujący w tej histerii że poddaje się

a on ma niezły ubaw pewnie. Nie podejrzewam zębów bo jak odciągne czy dam butelkę to wcina aż miło. Głodny chłopak po prostu, a swój strumyczek mleka to mogę sobie zostawić na deserek ;-)