Pumelova ja z chęcią bym przyjęła antybiotyk dla moich chłopaków, bo kuźwa już nie mam siły do tego Ich chorowania. Odkurzanie, inhalacje, krople do nosa, syropki, jęczenie, ciągły kaszel, darcie ehhh, glowa mi od tego puchnie .
Na szczęście dziś rodzice wzięli K do siebie po13 i ok 18 po Niego pojadę. A Jemu w ogóle strasznie brakuje przedszkola ,ojjj bardzo Go roznosi . A L mega kaszle i jest mega zapchany i czwórki Mu się rozpychają w buzi.
Doktorka zalecila dla K krople do oczu Sulfacetamidum aby Mu do nosa je zakraplać, hymmm pierwszy raz się z czymś takim spotykam, ale chyba pomogły, bo dziś już prawie kataru nie ma, ciekawe czy L je można podać. Zaczęliśmy w pt.
Jak do najbliższego pt nie przejdzie Im to idę po antybiotyk ,nie będę się w Święta z tym męczyć .
L śpi, może spokojnie się herbaty napiję i zjem coś.