Bulkaasia a u mnie śnieg sypie :-)
Żonagraja życie bywa mega nieprzewidywalne, 1,5 roku temu jeszcze z moim chłopakiem (obecnie już mężem ;-)) za nic w świecie byśmy nie pomyśleli, że będziemy się budować, bardzo chcieliśmy, ale nie było szans. A teraz? Czekamy na wiosnę jak murarze wpadną kończyć nasz domek marzeń i jesienią planujemy się wprowadzać:-). Także głowa do góry, na pewno się wszystko ułoży :-) trzymam kciuki :-)
Chybra, wiem co czujesz w sprawie sąsiadów, mieszkam przez płot ze sklepem... od wiosny do jesieni cała okoliczna patologia siedzi tam od rana do wieczora, aż się do ogrodu nie chce chodzić, bo tylko się drą, biją i awanturują... nie mówiąc już że przerzucają nam śmieci przez płot :-\