reklama

Lipcowe mamy 2018

Ale już wymyśliłam na szybko ;) mam mielone zamrożone to tylko usmażyć i ziemniaki ;)
Takie obiady najlepsze [emoji106]

Przed porodem planuję ugotować trochę obiadów na zapas, żeby potem, jak nie będę miała siły /chęci gotować zjeść coś normalnego ;)
Na szkole rodzenia położna tłumaczyła facetom, że odżywianie po porodzie jest bardzo ważne, i muszą koniecznie o nas zadbać, nawet jak nie potrafią gotować, to zrobić kanapki, przygotować pokrojone owoce itd [emoji6]
Na szczęście O dobre koktajle robi, więc z głodu nie umrę [emoji23]
 
reklama
Taki poranek u mnie w pracy:
IMG_3449.JPG
 

Załączniki

  • IMG_3449.JPG
    IMG_3449.JPG
    305,5 KB · Wyświetleń: 274
Helou! Trzymam kciuki za wizyty! :)
Ja wizytuję we wtorek, a w poniedziałek glukoza bleeee. Mam nadzieję, że tym razem wrócę z wizyty tylko z dobrymi wiadomościami.
Dziś atakujemy SPA i baseny termalne :D Ja oczywiście sie nie rozbiorę wiec nie ma mowy ze tam pójde popływać ale Ł niech sobie powariuje, a ja pójde na jakiś masaż.
Czuję się jak słonio-orko-hipopotamo-goryl. To ostanie dla tego że nawet nóg mi sie nie chce ogólić :D
Miłego dnia :*

Udanego masażowego relaksu [emoji106]
I na pewno wyglądasz dużo lepiej niż się czujesz...
 
ehhh zazdroszczę ale nalezy sie wam wiec bawcie sie a ty masuj :D

ja najbardziej ubolewam nad tym ze znow trzeba reularnie golic nogi...
Przed ciążą regukarnie depikowałam cały rok, to na dłużej wystarczało ;) (poza tym trenowałam cały rok, do fizjo czy na basen i tak musiałam wyglądać, a przede wszystkim jakoś się czuć...)
ale teraz jakoś za bardzo boli, i doszłam do wniosku, że nie będę serwować dodatkowego stresu Hani... [emoji6]
 
reklama
Ja mam takiego swojego świra od lat, że nie wyjdę w sandałach bez pomalowanych paznokci u stóp. Mogę chodzic bez makijażu, ale bez tego nie założę sandałów [emoji23]. Czarno to widzę tego lata, chyba, że zmuszę męża, żeby mi pomalował. Kiedyś już to zrobił, żeby mi udowodnić, że potrafi i nawet mu wyszło [emoji23].
Rozumiem [emoji6]
Kiedyś też tak miałam... Ładne, zadbane paznokcie, zwykle minimalnie dłuższe, itd... ;)
Wyleczyłam mnie... bieganie....
Jedna próba biegu z odrobinę dłuższymi paznokciami i paznokieć siny 2 tygodnie... Lakier kończy żywot po każdym treningu - stwierdziłam, że nie ma sensu, i teraz akceptuję, jak są ładnie równo spiłowane ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry