reklama

Lipiec 2010

louise a nie mogłyśmy gdzieś na ciepłej plaży być, a nie w poczekalni u lekarza? :)

salmonelli też nie podejrzewam u siebie, bo unikam źródel zakażenia, a poza tym, też się ostro przechodzi...
 
reklama
Louise tez zaraz będe Majkę ściągać a i tego Lenora tez bardzo lubię :)))
Ja mam dzisiaj spagetti-jakoś tak mi ochota przyszła.
Anetka udanej wizyty kuzynki życzę, żeby chrześniak Cie za bardzo nie wymęczył ;)
 
ja własnie musze skoczyc do sklepu po włoszczyzne bo naszło mnie na krupniczek z taka duza iloscia warzyw ,i chyba nie wyrobie ,pózniej po Fifiaczka do przedszkola a wogóle to strasznie jestem ospała przez ta pogode chyba .
co do karmienia to ja strasznie chce karmic ,ale jak bede chciała sie napic piwka to sciagne,gorzej jak młody sie przyzwyczai do butelki i nie bedzie chciał cyca ciagnac ,musze zrobic rewolucje tak dopiero po miesiacu to juz bedzie nauczony cycula
jedyneczka nic sie nie bój z ta skóra ,najgorzej ze ty nie lubisz cwiczyc a ja to na odwrót bardzo lubie ,ale na zwisy tez peeling i jakis balsam dobrze sciagajacy ,chociaz tak z 0 brzuszków dziennie tez by nie zaszkodziło
 
louise - tez mam 12 wizyte u gina, USG nie bedzie niestety, bo w Medicover nie maja w gabinecie aparatury u gina tylko oddzielnie, ale serduszko Poli i szyjke zbadamy, no i pewnie zadam 100 pytan. Ostatnio chodze z karteczka :)

tweenie - Ty koniecznie dzwon do tego lekarza, tyle czasu juz to trwa, dobrze ze wody duzo pijesz!!

dzamena - wyznaje podobna zasade, nie przemeczac sie, zdrowie nas i dziecka najwazniejsze. Z reszt amoj M jest przewrazliwiony wiec na malo co mi pozwala. Ja sie autentycznie Go slucham, jak dziewczyny ze zjazdow w szkole rezygnuja i wychodza wczesniej, to ja zostaje, bo jak ja M pozniej wytlumacze, ze place pieniadze, a potem nie chce mi sie na zajeciach siedziec teraz poki jeszcze moge :)
- te truskawki z reala - istna pychota!!

ewa81- teraz nam tylko zostalo modlic sie o pokarm i schudniemy w try miga :)

mruczka- daj znac po wizycia, choc ja jak louise obstawiam ze dzidzie roznie rozwijaja i wszystko jeszcze sie wyrowna, a czasu jest jeszcze masa! Ja sie w swieta wlasnie dowiedzialam, ze mojej 32 letniej kuzynce rok temu, gdy w ciazy byla lekarze mowili, ze dziecko ma glowke za duza, byli swiecie przekonani, ze bedzie chore! Urodzila zdrowa core i nic z glowka nie dolega! Czasem to zmora naszych czasow, ze wszystko mozna podgladac! trzymam kciuki!

jedyneczka, atabe - alez dobrze was widziec!!!!!!! :)
tesknie za dobrym duchem - emih! :) kiedy ona wraca??

mam pytanie dziewczyny zupelnie poza tematem: obieracie pieczarki czy myjecie?? :)

ja wlasnie grzybowa gotuje, ale zapachow w domu, jami!!
 
Ostatnia edycja:
Ja już w domciu, ale zakupy mnie jakoś nie bawią ostatnio, kupiłam do domu parę gadżetów w Home&You i w Rossmanie się obkupiłam w chemię do domciu.

Zawsze lubiłam ciuchowe zakupy, ale przez brzuchol w ogóle mnie to nie kręci jakoś, a w sieciówkach dla dzieciaków uważam, że jest drogo, na allegro 5paki bodziaków za 30zł ( i to ładne np. next) a tu za 1 szt tyle, poza tym nic mnie nie urzekło.

Louise, oczywiście, że każda z nas przeżywa poród po swojemu. Właśnie zafundowałam sobie kiwi wymieszane z maślanką i otrębami:-)

Miluszka, w normalnych okolicznościach obyłabym się bez czopków, ale mam jakąś fobię, że jak za bardzo się napinam to mi ten krążek wyskoczy i to dlatego musiałam czopek zastosować.

Dzamena
, a ja mam jakiś taki żal, że to już najpewniej ostatnia ciąża i ostatni raz będę miała takiego maluszka:-( Mój M już nie chce więcej i z jednej strony się z nim zgadzam (trzeba troszkę o sobie pomysleć) a z drugiej będę zazdrościć później młodym mamom.

Miluszka i Ewa 81r
, ja miałam tak, że przytyłam bardzo dużo (27kg) z czego olbrzymia cześć to woda, bo bardzo puchłam, a mi karmienie piersią BARDZO pomogło zgubić kilosy, 6-8 tyg po porodzie i ważyłam mniej niż przed ciążą. Dlatego karmienie piersią (oprócz zdrowia maluszka) to dla mnie podstawa i nie wolno się poddawać,m nawet jak WYDAJE SIĘ, ze nie masz pokarmu. Każda kobieta ma, tylko trzeba rozruszać laktację częstym przystawianiem.
A w ogóle to karmienie to coś czego nie mogę się doczekać, nie wspominając o wygodzie, to uczucie patrzenia na moje dziecko jak wcina cyca niezapomniane. Jeszcze jak później już była starsza i fajnie bawiła się moimi włosami a tu sobie cycała, no rewelacja.

O JAK DOBRZE, ŻE WRESZCIE COŚ TU SIĘ DZIEJE:tak::tak::tak:
 
miluszka jak są pieczareczki świezutkie to tylko myje a jak takie nieteges to obieram:happy2:

dzamena żeby to były jakieś fajne "pozycje" na brzuch to bym z chęcią ćwiczyła:-D

agatha nie mów hop, moze za kilka lat zatęsknicie za maluszkiem oboje;-)ja trochę ubolewam nad wiekiem swoim bo jesli kolejne byśmy chcieli to musimy się pospieszyć, szkoda mi że nie mogę sobie pomysleć że np. a nuż widelec za 10 lat nam się zachce bo dla mnie będzie za późno:-(
A odnośnie karmienia to zgadzam się w całości i tez nie mogę się doczekać tych chwil:tak:dodam tylko żeby nie słuchać mądralińskich babć i sąsiadek (albo teściowych:-p)które mówią że skoro dziecko szczupłe, nie ma wałeczków i wogóle nie wyglada jak mały budda to nie dojada:-p bardzo rzadko się zdarza że mimo chęci karmienie nie wychodzi.
 
Witam się poświątecznie
Wczoraj po po łudniu wróciliśmy od siostry M a chcieliśmy jeszcze jeden dzień zostać ale teściowa marudziła. M stwierdził że następnym razem jedziemy bez niej. Pogoda paskudna. Ja pierwszej ciazy przytyłam 15 kilo, wychodząc ze szpitala miałam tylko 5 kg mniej a pózniej gdzieś w ciągu 3 miesiecy nastepne 5 bo karmiłam piersią a reszta to tak po troszku.
M był przy porodzie od początku do końca i teraz też będzie.
My już jutro wyjeżdżamy do Hiszpanii do następnego czwartku, pierw do krakowa a w czwartek wylot z lotniska. Tylko mi smutno że mój M nie może lecieć.
 
Jedyneczka, zgadzam się w 100%, to są sporadyczne przypadki kiedy rzeczywiście nie można karmić. Ale wokół mimo propagowania karmienia multum jest przypadków kiedy nawet pediatrzy czy położne: eee, nie ma Pani pokarmu, albo dziecko ma skazę i musi specjalne mleko.
Za wszelką cenę trzeba przystawiać, pokarm u jednych pojawia się szybciej u innych wolniej nieco, nie ma lepszego mleka na alergię niż mleko matki. Ale mimo tego wszystkiego większość moich znajomych, koleżanek zawsze znajduje jakiś powód, żeby nie karmić i wmawiają sobie, albo ktoś im wmawia głupoty.
Ja nie kupuję żadnych butelek, smoczków, mleka itd, bo nie wchodzi dla mnie inna opcja w grę niż cycek:-)
I najważniejsze: nie podawać butelki, nawet jak wydaje się, że nie płynie mleko, dziecko swoje zawsze wyssie. Moja dostała od położnej butlę, bo jej się nie chciało mnie wołać i już gorzej ssała. Małpie się oberwało, teraz do tego nie dopuszczę.

A trzeciego nie planuję póki co, ale nie wykluczam i nie zarzekam się, że nie będzie.
 
o widzę, ze dziewczynki już myślą o następnych dzidziach:-D;-)
ja nie wiem- niektórzy mówią, ze drugie lepiej mieć od razu...ale pewnie mała da mi w kość i mi się odechce:-p

agatha macie imię już wybrane?
 
reklama
Cześć dziewuchy.
Witam sie po świątecznie. Nie koniecznie w dobrym humorze. Brzuch bolał jak boli, a dzisiaj wizyta u gina. A mialo przez te dwa tygodnie mi przejsc - bóle i napiecia.Niezbyt dobrze.


Co do pieczarek- ja myję.nie obieram.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry