Cześć Dziewczynki, dziękuję za miłe powitanie, mam nadzieje, że teraz po świątecznym zamieszaniu uda mi się tu bywac regularnie. Różnica wieku między dziećmi faktycznie będzie mała, ale ciąża była jak najbardziej planowana, w związku z planami życiowymi zależało mi, żeby urodzić w 2006 roku, no i jak tylko mój ginekolog dał zielone swiatło, to zaciążyłam :laugh: Trudno będzie, może nie tyle logistycznie, bo na szczęscie bedę miała pomoc w domu (studentka z Litwy, była u nas w Berlinie i w Warszawie też jest), pomaga mi w zakupach, sprzataniu, chodzi an spacery z dziećmi, ale nie jest nianią, ale na pewno łatwo an poczatku nie będzie. W berlinie prowadziłam z dwoma przyjaciółkami firme, nie wiem, jak to się w Polsce nazywa (czasem mi brakuje słów niestety), posrednictwo w sprzedaży czy wynajmie mieszkań, domów, lokali na biura, ale po urodzeniu młodszego synka zrezygnowałam. Teraz jesteśmy w Polsce, mąż tu pisze ksiązkę (jest doktorem medycyny, ale nie leczy, tylko jest naukowcem). Na razie trudno mi się odnaleźc w Warszawie, bardzo się tu zmieniło, ale nawiązałam kontakt z dwoma (dwiema?) koleżankami z podstwówki i bardzo mnie to cieszy, bo kompletnie nikogo tu nie znamy.
Ja na razie w ogóle nie czuję, że jestemw ciąży, ale ja generalnie zawszw miałam słabe objawy, to znaczy bez żyganka, zachcianek etc.
