reklama

Listopad 2007

  • Starter tematu Starter tematu anetas
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Oj, dziewczyny... ja tez nie mam najlepszych doswiadczen...

Jakis 1,5 miesiaca temu poszlam sobie do kosciola - w niedziele, sama...
Kosiolek jest w maire maly, ale ludzi troszke sie uzbieralo... upalow nie bylo, okna byly w kociele pootwierane... wiec wydawalo mi sie ok.
Stalam gdzies sobie w 3 rzedzie - na srodku kosciola... i nagle poczulam,ze "ucieka" mi dzwiek... i robi mi sie slabooo... chcialam wyjsc... ale jak obejrzalam sie to musialabym przedreptac przez caly srodek kosciola... balam sie,ze nie dam rady...
wiec stalam i gleboko oddychalam... ale zacelam czuc sie coraz gorzej (a ze juz w ciazy zemdlalam, to wiedzialam co za chwile bedzie...) poprosilam kobiete (k. 50-tki) ktora siedziala w laweczce by kawalek sie przesunela, bo musze usiasc...
Przesunela sie, jakos usiadlam i mowie jej, ze jestem w ciazy i ze mi slabo, ze chyba zemdleje... ona nic...
Zemdlalam... Doszlam do siebie, jak ksiadz czytal ogloszenia (jakies 10 minutek mi ulecialo) i wiecie co... NIkt mi nie pomogl... Obok bylo tyle dziewczyn, kobiet... Nikt...
Za moment zaczeli wychodzic omijajac mnie szerokim lukiem...!!!
Och...
zadzwonilam po mezusia i po mnie przyjechal... a Chrzescijanie ciezarna kobiete mieli w dupie!!!
:szok::szok::szok::szok::szok:
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

O zeszty!! Co za znieczulica :eek::eek:
 
reklama
no co Ty!! Anulka!! masakra!! ja ostatnio w kościele jak byłam to na polu zawsze stoje bo i tak wiem ze nikt miejsca nie ustąpi...przynajmniej do momentu az nie będe miała brzuszka którego ledwo uniosę..naród Polski!!
 
...No widzicie... tak to jest..:wściekła/y:. a ja myslalam, ze jakby co to ktos pobiegnie do zachrystii i przyniesie szklane wody, albo pomoze mi wyjsc...:baffled:
ale coz...
najwazniejsze, ze sobie usiadlam i nie uderzylam sie nigdzie, coby swojej kruszynce nie zaszkodzic...:-)
 
Dziewczynki powiedzcie mi czy Wy też macie takie ochoty na owoce...ja poprostu pochłaniam ostatnio ...czereśnie codziennie kilogram:-) nawet mąż nie zdąży spróbować bo już ich nie ma :-) truskawki , brzoskwinie:-) sama sie dziwie że mi sie tyle mieści...a co gorsze dalej mi się chce:-) dziś specjalnie na ryneczek po świerzutkie rano pojechałam:-)
 
anulka :wściekła/y::szok::wściekła/y::szok: brak słów

dlatego ja staram się wychodzić z "obstawą" ja też mam tendencje do omdleń :zawstydzona/y: dlatego chucham na zimne :tak: np. wczoraj u mnie był potworny ukrop i do lekarza poszłam z mamą :-) dzisiaj wraca mężuś i spacerować będę tylko z nim :-)
 
Sabina tez tak mam... owoce przede wszystkim:-) odrzucilo mnie w sumie od slodyczy:-) wiec dobrze...
a owoce wcinam jak szalona... glownie truskawy i czeresnie:-):-)

i tez raniutko juz bylam na ryneczku po owoce... a ze spimy u babci... i o 9tej rano przyjezdza do naszego mieszkanka fachowiec... wiec na 9ta musimy byc w domu... to zrywam meza k. 7.30... u babci... wstajemy... smigamy na zakupy na rynek... i na 9ta wracamy do naszego mieszkanka... och... ale w koncu jestesmy w ciazy... amamy prawo do zachcianek...:-D:-D:-D
 
reklama
anulka :wściekła/y::szok::wściekła/y::szok: brak słów

dlatego ja staram się wychodzić z "obstawą" ja też mam tendencje do omdleń :zawstydzona/y: dlatego chucham na zimne :tak: np. wczoraj u mnie był potworny ukrop i do lekarza poszłam z mamą :-) dzisiaj wraca mężuś i spacerować będę tylko z nim :-)

no i ja teraz tez juz sama sie nigdzie nie wypuszczam...:tak: nawet jak mamy isc na zakupy, to razem:-D trzeba uwazac na siebie i brzusio...:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry