reklama

Listopad 2008

Więcej bym przejechała jakby trzeba było.WARTO!!!!
Ale teraz 2 tygodnie odpoczynku z rodzinką i mężem super sprawa.
Dziś mamy chrzciny mój mąż będzie chrzestnym u koleżanki więc idę się szykować.
Pozdrawiam
 
reklama
Eh zazdroszcze Tajchi, ja to Polske zobacze dopiero chyba na Wielkanoc, chociaz bardzo chcialam Boze Narodzenie spedzic z cala rodzina, a tak to coz jak sie chlop pospieszy to nawet i tak nie zdazymy z wyrobieniem paszportu, a ceny biletow do Polski juz zastraszajace, a co bedzie pozniej.
Nogi puchna mi to prawda, od siedzenia na tylku w biurze, cale szczescie rano znika.
Jak nie znika, to jest niestety powod aby powiadomic o tym lekarza prowadzacego- nie ignorowac. Ja mam jeszcze przed soba 2.5 miesiaca w pracy, ciekawe czy mi biurko wykroja jak juz sie miescic nie bede, bo siedze praweze do konca, w razie czego szpital niedaleko.:-)
 
ja w pracy też już długo nie będę od 15 sierpnia urlop poźniej już tylko wrzesień a od października jak ustaliłam z prezesem L4 :-) na początku 36 tygodnia mam już być w szpitalu więc chociaż sobie ten miesiąc odpocznę;-) znaczy przygotuję się do najważniejszej życiowej roli :-D pozdrawiam
 
Witam, witam w poniedziałek:-)
Ja już niestety po urlopie. średnio odpoczęłam i przydałby się jeszcze tydzień no ale jak się nie da to trudno...Widocznie panowie w mojej firmie są bardziej zmęczeni i im należy się dłuższy urlop;-)A ja będę pracować aż do listopada:-(
Muszę przyznać, że przez te okropne upały też strasznie popuchły mi stopy i dłonie a mała nie miała ochoty specjalnie dawać o sobie znać w ciągu dnia. Za to w nocy szalała:tak:Dzisiaj na szczęście troszkę chłodniej:tak:
Pozdrawiam wszystkie mamusie i życzę miłego dnia:tak:
 
Cześć dziweczyny! u mnie pada i jest burza ale przynajmniej sie ochłodziło bo te upały sa okropne mialm juz dosc.Witam Lunia po urlopie mam nadzieje ze był udany.:-)Cos ostatno pusto na forum u nas ale nie ma sie co dziwic. Ja musze isc dzisiaj załatwiac rodzinne i do miasta zrobic reszte zakupów do szkoły dla syna bo rok szkolny sie powoli zbliża a on jeszcze do komuni idzeie na drugi rok cos mi sie wydaje że ten rok i przyszły bedzie cięzki dla mnie.Malutka daje mi sie we znaki ciągle kopie nawet w noc nie daje spac ale sie ciesze bo przynajmniej wiem ze jest. Waga poszła troche w góre ale nie duzo mam tylko nadzieje ze mała też rosnie . Za tydzień we wtorek wizyta u lekarza wreszczie bo była na urlopie. Pozdrowionka dla wszystkich!:)
 
Witajcie! Opowiem Wam mój dzisiejszy sen.Ostrzegam Niestety nie był przyjemny. Śniło mi się,że byłam u gin coś mi zrobiła i urodziło się dziecko. Było malutkie ok 1,2kg i nawet nie wygladało jak noworodek. Było tak małe, że trzeba je było całe zawinąć i wsadzić w "coś" żeby urosło. I tak niby sobie rosło a ja cały czas płakałam i bałam się, że nie przeżyje. Nie mogłam go nawet przytulić ani pogłaskać. To było okropne. Ma któraś z Was takie koszmary?

A wczoraj dzień spędziłam bardzo przyjemnie. Bylismy w Kazimierzu obejrzeliśmy film "złodzieje"(jest festiwal Dwa Brzegi ), były lody, gofry itp. Poza tym pogoda super. Jedyny minus to upał w samochodzie, ale wstyd o tym pisać po tym ile przejechała Tajchi.;-)Pozdrowienia dla wszystkich.Miłego dnia.
 
Witajcie! Opowiem Wam mój dzisiejszy sen.Ostrzegam Niestety nie był przyjemny. Śniło mi się,że byłam u gin coś mi zrobiła i urodziło się dziecko. Było malutkie ok 1,2kg i nawet nie wygladało jak noworodek. Było tak małe, że trzeba je było całe zawinąć i wsadzić w "coś" żeby urosło. I tak niby sobie rosło a ja cały czas płakałam i bałam się, że nie przeżyje. Nie mogłam go nawet przytulić ani pogłaskać. To było okropne. Ma któraś z Was takie koszmary?

A wczoraj dzień spędziłam bardzo przyjemnie. Bylismy w Kazimierzu obejrzeliśmy film "złodzieje"(jest festiwal Dwa Brzegi ), były lody, gofry itp. Poza tym pogoda super. Jedyny minus to upał w samochodzie, ale wstyd o tym pisać po tym ile przejechała Tajchi.;-)Pozdrowienia dla wszystkich.Miłego dnia.

Aga, ja też ostatnio miewam koszmary. Kilka dni temu śniło mi się, że już urodziłam ale bliźniaki:szok:Chłopca i dziewczynkę. Tylko nie potrafiłam się nimi opiekować i zastanawiałam się czy zostawić je w szpitalu. A później śniło mi się, że już byliśmy w domu ale tylko z córeczką a ona nie chciała żebym ją nosiła na rękach i tak strasznie płakała. Coś strasznego, okropnie się czułam po przebudzeniu.
 
Cześć dziewczyny!
Aga i Lunia sny macie rzeczywiście koszmarne,ale może to jest spowodowane tym,ze zaczynamy więcej myśleć o finale,przynajmniej ja zaczynam mieć dziwne myśli i czy dam radę. Na szczęście sny tłumaczy się zazwyczaj na opak,więc będzie dobrze:-)
Lunia nie powinnaś tak długo pracować, przecież musisz się przygotować,kiedy na to wszystko znajdziesz czas,ja postanowiłam iść na zwolnienie od października,żeby mieć ten miesiąc na zakupy i odsapnięcie. Przecież to jest wyzysk, porozmawiaj ze swoim szefem chociaż o dwóch tygodniach zwolnienia przed planowanym terminem porodu!
Dziewczyny dobre na puchnące nogi jest tez picie soku z pietruszki,a mianowicie zmiksować pietruszkę z sokiem z całej cytryny, pietruszka bowiem wypłukuje wodę gromadząca się w organizmie,a w naszym przypadku w nogach.
Jeszcze nie próbowałam,ale sprawdzone i zamierzam wypróbować:-)
Pozdrawiam!
 
Cześć dziewczyny!
Aga i Lunia sny macie rzeczywiście koszmarne,ale może to jest spowodowane tym,ze zaczynamy więcej myśleć o finale,przynajmniej ja zaczynam mieć dziwne myśli i czy dam radę. Na szczęście sny tłumaczy się zazwyczaj na opak,więc będzie dobrze:-)
Lunia nie powinnaś tak długo pracować, przecież musisz się przygotować,kiedy na to wszystko znajdziesz czas,ja postanowiłam iść na zwolnienie od października,żeby mieć ten miesiąc na zakupy i odsapnięcie. Przecież to jest wyzysk, porozmawiaj ze swoim szefem chociaż o dwóch tygodniach zwolnienia przed planowanym terminem porodu!
Dziewczyny dobre na puchnące nogi jest tez picie soku z pietruszki,a mianowicie zmiksować pietruszkę z sokiem z całej cytryny, pietruszka bowiem wypłukuje wodę gromadząca się w organizmie,a w naszym przypadku w nogach.
Jeszcze nie próbowałam,ale sprawdzone i zamierzam wypróbować:-)
Pozdrawiam!
Gabi, u mnie z tą pracą to jest tak - jestem jedyną osobą na całą Polskę zajmującą się obsługą klienta. Pracuję w domu ale po 9 godzin dziennie - od 8 do 17( zazwyczaj wygląda to tak, że pracuję czasami nawet do 20-21...). Mam jeszcze 2 tygodnie urlopu więc wykorzystam je i 2 tygodnie przed terminem porodu pójdę już na macierzyński. Czyli jak teraz tak na to patrzę, to będę miała wolne jakiś miesiąc przed porodem:tak:Jeszcze tylko muszę znaleźć kogoś na zastępstwo ( ciekawa jestem tylko kto z biegłą znajomością języka angielskiego zgodzi się na pracę na 5 miesięcy na umowę - zlecenie...). Normalnie masakra. Jakoś to będzie- musi być;-)
 
reklama
hej....
ja mam cholerny problem z zaparciami...jem owoce sliwki suszone pije mase wody i dupa...wiem pewnie mam zamało ruchu :wściekła/y::wściekła/y:

Olek dzisiaj stwierdził ze bedzie pił cyca z maluchami....no pieknie....no i ze chyba wejdzie do brzucha bo oni tam cały czas skaczą...

jutro jade do ikei po komode na dzieciece ciuszki...:-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry