Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ale numer :-):-):-) - super :-)Aneta ja też jestem rodowitą Chorzowiankązresztą cały czas mieszkam w Chorzowie:-)
Wcale nie dotarłam na szczepionkę bo zaczęłam mieć okoł 7 takie bóle w podbrzuszu, że myslalam ze zaraz urodzę
. Wzięłam nospę położyła się i próbowałam skontaktować się z moim ginem. Na szczęście okoł 12 oddzwonił kazał wziąc drugą nospę i luteinę dopochwowo. Grzecznie wykonałam i dalej leże jak trusia. Teraz jest trochę lepiej już nic nie boli. Stasiu cały czas dzielnie kopie więc wiem że z nim wszysko wporządku...Gin zaproponował że jesli będę nadal się źle czula lub martwiła mam jeszcz dzisiaj do niego przyjechać bo przyjmuje do 22. i teraz się zastanawiam. Jechać dzisiaj jak M wróci (choć wiem że pewnie będzie szybkie badanie a gin zmęczony bo przyjmuje od 8.00) Czy czkać do wtorku bo jestem umówiona na rano i miałmi zrobić dokładne USG?
Wcale nie dotarłam na szczepionkę bo zaczęłam mieć okoł 7 takie bóle w podbrzuszu, że myslalam ze zaraz urodzę
. Wzięłam nospę położyła się i próbowałam skontaktować się z moim ginem. Na szczęście okoł 12 oddzwonił kazał wziąc drugą nospę i luteinę dopochwowo. Grzecznie wykonałam i dalej leże jak trusia. Teraz jest trochę lepiej już nic nie boli. Stasiu cały czas dzielnie kopie więc wiem że z nim wszysko wporządku...Gin zaproponował że jesli będę nadal się źle czula lub martwiła mam jeszcz dzisiaj do niego przyjechać bo przyjmuje do 22. i teraz się zastanawiam. Jechać dzisiaj jak M wróci (choć wiem że pewnie będzie szybkie badanie a gin zmęczony bo przyjmuje od 8.00) Czy czkać do wtorku bo jestem umówiona na rano i miałmi zrobić dokładne USG?

Hej!
Ale mam dzisiaj dzień..Wcale nie dotarłam na szczepionkę bo zaczęłam mieć okoł 7 takie bóle w podbrzuszu, że myslalam ze zaraz urodzę
. Wzięłam nospę położyła się i próbowałam skontaktować się z moim ginem. Na szczęście okoł 12 oddzwonił kazał wziąc drugą nospę i luteinę dopochwowo. Grzecznie wykonałam i dalej leże jak trusia. Teraz jest trochę lepiej już nic nie boli. Stasiu cały czas dzielnie kopie więc wiem że z nim wszysko wporządku...Gin zaproponował że jesli będę nadal się źle czula lub martwiła mam jeszcz dzisiaj do niego przyjechać bo przyjmuje do 22. i teraz się zastanawiam. Jechać dzisiaj jak M wróci (choć wiem że pewnie będzie szybkie badanie a gin zmęczony bo przyjmuje od 8.00) Czy czkać do wtorku bo jestem umówiona na rano i miałmi zrobić dokładne USG?
Ale może lepiej nie ryzykować? Już sama nie wiem![]()


lepiej chyba sprawdzic niz sie martwic 

jak mam za dużo czasu na myślenie, a mam go sporo bo leżę od 9 tygodni i na dodatek mój ślubny wybył do teściów na kilka dni więc teraz szczególnie dokuczają mi tego typu myśli ... jeszcze trzy miesiące i nie bedziemy miały czasu nawet o tym pomyśleć
