reklama

Listopad 2008

Kiriam dziewczyny maja racje, mi tez szyjka sie skraca, ale lekarz nie powiedzial mi ze mam lezec, nic nie robic, po prostu chodze czeciej na wizyty zeby to kontrolowac i tyle, a jak zapytalam czemu to sie tak robi to powiedzial ze niektore kobiety po prostu maja "taka urode":-) wiec nie masz sie czym zamartwiac bo to moze znacznie pogorszyc sprawe, musisz byc dobrej mysli, napewno jestes pod dobra opieka lekarza wiec wszystko bedzie dobrze
aneta23 uwazaj na siebie i nie przemeczaj sie za bardzo, kurcze ja mam taki problem z pajakami u mnie, co jednego dnia zdejme pajeczyne i polikwiduje wszystkie pajaki, to na drugi dzien od nowa to samo, mozna czegos dostac
 
reklama
Cześć Dziewczyny!!!!
Naprawdę bardzo wam dziękuję za ta tą dawkę optymizmu.:tak:
Dzisiaj już wszystko wygląda lepiej z mojego punktu widzenia. Po pierwsze nie boli mnie brzuch co napawa mnie optymizmem przed jutrzejszą wizytą u gina. Po drugie śłonko świeci i zadzwonili do mnie rano że mebelki do pokoju chłopaków już jutro przyjadą :-):-) (bo narazie będa mieli wspólny pokój).
A więc trochę mi się poprawiło - dzięki wam w dużej mierze.
Madzik daj znać jak po wizycie ;-).
Anetka nie przemęczaj się bo kobiety w ciąży powinny mieć wygimnastykowny jedynie palec wskazujący!
 
Ech kochane, zeby to sie tak dalo....tylko palcem wskazujacym i rozkazywac.....Moj M naprawde duzo robi....no ale w tygodniu jak idzie do pracy to nie jest w stanie sie sklonowac ;-)A w weekend sam wszystkiego nie zrobi......i kółko sie zamyka :sorry2:

MADZIK - ja tez "uwielbiam" pająki i pajeczyny :-D brrrrrr.....Tutaj mieszkamy na parterze i mamy maly ogrodek, wiez włazi tego cholerstwa cała masa....a ja sie panicznie pająków boje :baffled: Ciekawe jak bedzie pod tym wzgledem w nowym mieszkaniu (2 pietro) - narazie zadnego nie spotkałam :-p
KIRIAM - i tak trzymac :tak::-) A powiedz mi w jakim wieku jest Twoj syn? (zmajstruj drugiego suwaka najlepiej ;-)) Rozumiem, ze od poczatku beda razem w pokoiku......Ja planuje na poczatku nowego lokatora umiescic w naszej sypialni....tylko nie wiem na jak dlugo...moze pol roku...moze krocej...najlepiej zeby maluszek szybko zaczal przesypiac noce.....Boje sie tych nocnych karmien....ze dzidzia bedzie budzic Kube...a jakby byli w jednym pokoju to juz w ogole......:dry:

 
Miki w maju skończył 4 latka. A ze spaniem mam te same obawy. Wspólny pokój na zabawki ubranki itd. a co do spania to wymyliłam kołyskę na kółkach (opisałam na wątku zakupowym). :-)
 
Witajcie Dziewczyny po weekendzie :)

U bas w mieszkaniu też masakra. Cała sypialnia wybebeszona, a M po pracy składa te nowe meble. Ja u w tej czynności za bardzo pomagać nie mogę, bo też muszę więcej leżeć, ale jak już mebelki poskłada, to trzeba będzie się zająć wypełnianiem ich. Muszę wszystko przemyśleć co i jak i potem jakoś wspólnie poukładamy graty. Ważne, że już mamy gdzie pochować ubranka Piotrusia :))

Kiriam ja też uważam, że nie powinnaś się zadręczać, a wtedy Twoja samopoczucie się poprawi, zapomnisz o problemach i ani się nie obejrzysz, a przyjdzie właściwy termin porodu. Ja też ciągle myślę, czy to dobrze robię, czy tamto mi dolega. Mąż mi ciągle mówi, że już nie mam co wymyślać, a lekarz też mnie ochrzanił za głupie pomysły. Tak jak dziewczyny piszą, zajmij się oglądaniem fajnych rzeczy dla dzidziusia a wszystkie troski miną.
Mój M mi nawet wczoraj zakupił z okazji zaległych urodzin i rocznicy ślubu 2 sezony "Gotowe na wszystko", żebym nie miała głupich pomysłów i zajęła się czymś ciekawszym. :)) I o to chodzi!!!
Całuski!!!
 
Ja juz po wizycie, wszysciutko dobrze, serduszko bardzo glosno i wyraznie bilo, za tydzien kolejna wizyta, dal mi skierowanie na badanie na tokspolazmoze
Kurcze tak sie cieszylam ze nie mam rozstepow, a tu niespodzianka, zrobily mi sie... w pachwinach, i to takie brzydkie czerwone, moj mezus mnie pociesza ze i tak mu sie podobam i ze tylko on to bedzie widzial wiec nie mam czym, sie martwic, ale to jest okropne....
Hanus78 to ja wspolczuje skladania tych mebli, wiem co u nas bylo cala sypialnia i kuchnia byla w paczkach, nameczylismy sie troche z tym, oby szybko poszlo
 
Mąż właśnie kończy szafę. Od piętnastej walczy. Nie obyło się bez mojej lekkiej pomocy i mojej mamy. Za to naobierałam mu ziemniaki na frytki :) Choć tyle mogę zrobić ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry