izka_sz
listopadowa mamusia 2008
Cześć dziewczyny!u mnie dzisiaj pogoa śliczna za oknem słoneczko a mała nie szykuje sie na ten świat. wczoraj zrobiłam sobie spacerek z moim synkiem do rodziców i z powrotem i wieczorkim dostalam skurczy były bardzo mocne nawet jak sie ruszałam to nie puszczały ale po godzinie przeszły a potem były sporadyczne a myślałam ze wreszcie a tu nic:-(w czwartek do ginka i zobaczym co powie myślała ze uda mi sie przed ta wizyta urodzić bo znowu kas na lekarza pójdzie a tu nic, mam mała uparciuszke w brzuchu bo niechce wyjśc pewnie dlatego ze czuje co sie dzieje w domu . Mój M jest poprostu ? zostawie to bez komentarza. jak tak dalej bedzie to na wigili wracam do swojego domu bo mam dosyć , jeszcze wczoraj jak przyszlam od rodziców to M powiedział że ja w tym mieszkaniu nie mieszkam i normalnie kopara mi opadła. wklejam zdiecia jak to kiedyś było miło.
.

