Hej Dziewczyny
U nas nieciekawy weekend:-(. Mamy chyba skutki uboczne wtorkowej szczepionki. Tak pięknie ją Maja zniosła i niby spoko było tylko apetytu nie miała, a w sobote w nocy się zaczęło. Całą noc wymioty, co godzine ją szarpało, była tak wykończona, że wymiotowała już na śpiocha. W dzień lepiej, bawiła się biegała ale nic nie jadła, a w nocy stan podgorączkowy i biegunka. Dostała czopek i jakoś przespała noc. Od rana już lepiej ale nic do ust nie bierze prócz piersi no i znowu rzadka kupka była.
Teraz śpi, oby już przeszło na dobre, tak mi jej szkoda, pierwszy raz coś takiego mieliśmy:-(