• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

itam moje listopadowki. Wpadlam tylko na chwilke zeby powiedziec ze jade do szpital!!! nzaczynamy rodzic,skurcze porodowe mam juz co 3-4 min :-D ao 7 rano byly jeszcze co 10... nadrobie wszystko jak wrocimy do domku.. juz nie w 2paku a kazde z osobna:-)
super powodzenia:-)i zzazdroszcze...
wiadomosc od MARY:

"no i od rana juz na ktg. mala bardzo malo sie rusza tzn okolo 3 max 5 ruchow podczas ktg od wczoraj. bicie serduszka w normie. skurcze calkowicie ustapily i sa na poziomie 20-30 %. cos gardlo zaczelo mnie bolec - pewnie od ciegalego picia zimnej wody. plecy odrobine sie uspokoily. na moj gust cala akcja sie cofnela.. dlonie i kostki jak balony. jednym slowem kolejny "cudown" dzien w szpitalu czas zaczac"

nie jestem w stanie jej juz pocieszac. nie wiem co pisac. doradzcie e-cioctki bo Mary juz siada psychicznie.

biedna czemu ja tak mecza czemu nie zrobia jej tej cholernej cc???

ja postanowilam jutro rano udac sie na IP do szpitala i licze ze mnie zostawia juz bo mam serdecznie dosc tego czekania i obawiam sie o te cholerne zielone wody:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: szkoda ze tego nie da sie sprawdzic samemu w domku:-(:-(
 
reklama
zamiast do auchan to na IP jedź!!!
czop??? nie jest to żadna galaretka...po badaniu zaczęłam plamić i tak plamię...jak początki @ albo końcówka. Nie wierzę, że to czop :no:

To po badaniu normalne. Do 2-3 dni może być tak...
nie dam rady sprzątać... Co wstanę i coś porobię - zaraz mam kłucie w podbrzuszu. Czuję się jakaś niepełnosprytna przez to.... :zawstydzona/y:
 
No to i ja sie przywitam z rana... cicho tu strasznie... czyzby wszystkie na porodowkach?????

A ja znowu mialam napad drapania w nocy... Zycze milego dnia Wszystkim Listopadowkom :*
Współczuję z tym drapaniem. Już niedługo sie skończy...
no ciekawe co u wiewióry, skoro nic nie pisze to pewnie ją przyjęli :)))
a my co??? przeterminowanych krąg się powiększa....
Na początku był wysyp! teraz cichoooooooooo
Może już jest ze swoim Maleństwem:-)
A ja juz mam gleboko w powazaniu czy mi wody odejda na srodku ulicy i zaraz jak moj A wroci z pracy jedziemy do auchan na zakupy :tak: nie wiem po co wlasciwie, ale od czasu do czasu trzeba wydac troche kasy "na nic", bo inaczej czlowiek bylby chory :-D I moze bede pierwsza mama na swiecie, ktora urodzi miedzy regalami z zabawkami :-D
Udanych zakupów
itam moje listopadowki. Wpadlam tylko na chwilke zeby powiedziec ze jade do szpital!!! nzaczynamy rodzic,skurcze porodowe mam juz co 3-4 min :-D ao 7 rano byly jeszcze co 10... nadrobie wszystko jak wrocimy do domku.. juz nie w 2paku a kazde z osobna:-)
Trzymam kciuki za szybki poród :-)
wiadomosc od MARY:

"no i od rana juz na ktg. mala bardzo malo sie rusza tzn okolo 3 max 5 ruchow podczas ktg od wczoraj. bicie serduszka w normie. skurcze calkowicie ustapily i sa na poziomie 20-30 %. cos gardlo zaczelo mnie bolec - pewnie od ciegalego picia zimnej wody. plecy odrobine sie uspokoily. na moj gust cala akcja sie cofnela.. dlonie i kostki jak balony. jednym slowem kolejny "cudown" dzien w szpitalu czas zaczac".
Biedna. Lekarze nie mają litości dla niej...

Dziewczyny a mnie dzisiaj chyba odpadł ten czop. Już wcześniej miałam taką galaretowatą wydzielinę, ale dzisiaj rano było tego bardzo dużo i nawet czułam jak wylatuje. Czytałam w internecie, że czop nie zawsze jest podbarwiony krwią i już sama nie wiem co o tym myśleć. Zobaczymy co bedzie dalej..

Miłego dnia życzę - dzisiaj wreszcie słoneczko za oknem :-)
 
Malina odpisała :))))
"Hej:) przebili mi pęcherz płodowy pół godziny temu. Jestem już na sali porodowej z mężem. Mam ktg. Czekamy jak się rozwinie sytuacja. Jakby nie można było tak od razu..."

No to trzymamy kciuki dziewczyny!!! Pełna mobilizacja :))))
 
Ja od 9 pozmywałam, wstawiłam pranie i wytarłam kurze i to wszystko, bo jak mnie kłucie chwyciło to musiałam usiąść....

A jak ogólnie sampoczucie? Mnie wkurzają telefony i wiadomości na gg: Dlaczego Zuzia się na świat nie spieszy?! Szlag mnie trafia....

Ja dzisiaj jeszcze nic nie zrobiłam. Nie mam na nic siły. Śpiąca jestem mimo ładnej pogody.

A te telefony też mnie wyprowadzają z równowagi, zwłaszcza jak są wcześnie rano a ja jeszcze w łóżku.
 
Zelcia - trzymam kciuki!

Andri - mówienie wszystko będzie dobrze z czasem traci na wartości... Czemu lekarze męczą ją tak długo? Na kiedy ma termin?
natalunia ma całkowitą rację...
a dlaczego jej nie wypuszczą do domu i nie każą wrócić jak będzie miała skurcze konkretne??

Malina odpisała :))))
"Hej:) przebili mi pęcherz płodowy pół godziny temu. Jestem już na sali porodowej z mężem. Mam ktg. Czekamy jak się rozwinie sytuacja. Jakby nie można było tak od razu..."

No to trzymamy kciuki dziewczyny!!! Pełna mobilizacja :))))
trzymam kciuki... za sobotnią dzidzię :-D
wkońcu znów się ruszy bo już za spokojnie było ;-)
 
A te telefony też mnie wyprowadzają z równowagi, zwłaszcza jak są wcześnie rano a ja jeszcze w łóżku.

Mam dokładnie ten sam problem:wściekła/y: co chwile ktoś mnie pyta czemu jeszcze się kulam, kiedy mam zamiar urodzić, kiedy do szpitala się wybieram itp.!! ile można odpowiadać!!:wściekła/y: jak ktos mnie pyta na kiedy mam termin to ucinam tekstem: "nie mam pojecia", lub "a który bo mam 3??!!"
 
reklama
Ja od 9 pozmywałam, wstawiłam pranie i wytarłam kurze i to wszystko, bo jak mnie kłucie chwyciło to musiałam usiąść....

A jak ogólnie sampoczucie? Mnie wkurzają telefony i wiadomości na gg: Dlaczego Zuzia się na świat nie spieszy?! Szlag mnie trafia....
ja zawsze mówię, że dobrze nam razem :))) i ucinam rozmowę.
A jak ktoś przesadza, to mówię, że jak urodzę to dostanie sms, nie musi się pytać non stop! :))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry