reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

wsiadlam jak tylko kupili rodzice nowy samochod...bo wiedzialam, ze jak nie wsiade to juz zawsze bebde sie bac...ale dlugo mialam leki jak jezdzilam i koszmary w nocy itp.....
i chyba skończyłaś z wyprzedzaniem na jakiś czas ??
a propo filmiku to u nas w tamtym roku stały wszędzie znaki drogowe odnośnie zapinania pasów i właśnie był na nich facet a jako pas była ręka kobiety , identycznie jak na filmiku ;-)
 
reklama
i chyba skończyłaś z wyprzedzaniem na jakiś czas ??
a propo filmiku to u nas w tamtym roku stały wszędzie znaki drogowe odnośnie zapinania pasów i właśnie był na nich facet a jako pas była ręka kobiety , identycznie jak na filmiku ;-)
dlugo balam sie wyprzedzac...a zwlaszcza ciezarowki...nawet jak mialam osobny pas....ale na szczescie juz preszlo no i przez te 7 lat nabralam doswiadczenia:tak:
 
mialam prwko od miesiaca...wymijalam ciezarowke, ale facet nie chcial dac sie wyminac i cisnal razem ze mna.....jak go juz wyminelam to za szybko odbilam i lekko go zachaczylam...kropilo i bylo slisko...postawilo mnie w poprzeg i wjechalam prosto do rowu, fikolek...samochod kompletnie skasowany, wszystkie szyby pobite...ja pocieta od odlamkow, pas tak szarpnal , ze pekla mi kosc w kregoslupie, ale nie chce myslec co by bylo jak bym go nie zapiela....mysle, ze mnie by tu nie bylo....
moral- zapinac pasy i nigdy nie przeceniac swoich mozliwosci ....bo zycie moze zgasnac w ciagu sekundy....jeden nieprzemyslany ruch i moze nas tu nie byc:tak:

o kurcze ja mialam wypadek w czerwcu czyli z ignasiem w srodku:zawstydzona/y: bylam ostatnia w karambolu i niezle walnelam w skode przede mna:zawstydzona/y: ale na szczescie mialam pasy, zamortyzowaly uderzenie i musialam zostac w szpitalu dobe na obserwacji, ignasiowi nic sie nie stalo ale dostalam nauczke zeby juz teraz 50khm/h po miescie i prawym pasem bo nie jezdze juz sama:-(
 
o kurcze ja mialam wypadek w czerwcu czyli z ignasiem w srodku:zawstydzona/y: bylam ostatnia w karambolu i niezle walnelam w skode przede mna:zawstydzona/y: ale na szczescie mialam pasy, zamortyzowaly uderzenie i musialam zostac w szpitalu dobe na obserwacji, ignasiowi nic sie nie stalo ale dostalam nauczke zeby juz teraz 50khm/h po miescie i prawym pasem bo nie jezdze juz sama:-(
Ja miałam czołówkę 4 lata temu:-:)-(..jechałam z pracy, a facet co do mnie wjechał, sięgał po komórkę, która mu upadła..no i zjechał na mój pas i wjechał w mojego fiata cc (on jechał mercedesem vito):wściekła/y::wściekła/y:..tyle dobrze, że była zima i jechało się wolniej, wiec nie skończyło się tragicznie, ale i tak miałam otwarte złamanie rzepki w lewym kolanie - masakra:-(..w styczniu miałam wypadek, a w grudniu (po ciężkiej rehabilitacji), znów zaczęłam jeździć samochodem jako kierowca..:tak:
 
Ja miałam wypadek w ciąży po tym jak mi gips mąż zdjał (we srodę upadłam ze schodów i skręciłam kostkę), białorusinka wjechala nam w tył samochodu, a z tyłu ja, przyjaciółka i 5-letnie dziecko... A ja z Zuzią w środku...

Dziewczyny, jak ja za Wami tęsknię... Nie mam czasu na nic, bo Zuzia w dzień mało śpi.,..
 
ech kobitki, jestem padnięta... Btyłam przez 2 dni u rodziców i tak się tym zmęczyłam, że marzyłam już o powrocie do swoich 4 ścian... Rob to, nie rób tamtego, ubierz, rozbierz małą, nakryj :wściekła/y: Jakbym była opiekunką dziecka mojej mamy a nie mamą :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

A tak na poważnie, to ostatnio nienajlepiej się czuję... nie wiem co mi jest, ale czas najwyższy wybrać się na morfologię...
 
To jak ona zasypia?
Może faktycznie ją rozpuściłaś np wożąc w wózku albo usypiając na rękach hmmm ?
Moja o 14 30 zjadła, 15 minut ją potrzymałam na odbicia, ubrałam jak na wyjście i wystawiłam na balkon-nawet nie musiałam wózkiem ruszać-ona jak jest ubrana i zapakowana do wóżka to momentalnie zasypia :-)

Szkoda , że nie mogę tak jej chwalić, że zjada np 800 ml mleka dziennie :-D
Zasypia na ręcach. Wiem, że ją rozpuściłam. Początkowo miała kolki, więc ją nosiłam a ona przyzwyczaiła się i teraz to wykorzystuje.

moja Zuzia mało je, ale to jest spowodowane ząbkowaniem... Szok po prostu... Po nocy zjada 150 ml, w dzien po 70, 80, i w ciągu dnia śpi 15-20 minut, chyba, że jest w chuście, wtedy potrafi spać nawet 5 h! Ostatnio zauważyłam, że musi się w cos mocno wtulić, żeby zasnąć.
moja pediatra też stwierdziła, że juz się zaczyna powoli ale do ząbków to jeszcze długa droga.
kilolek dzięki:-) tak sobie z syneczkiem spędzam większość dnia:tak: tulimy się, całuję go natrętnie i noszę na rączkach-co on już umie wykorzystać i jak tylko chwilę jest sam to już płacze i chce na rączki-oszust, bo tylko go wezmę to już jest spokój..
Dokładnie tak jak u nas :-)
Dziewczyny, jak ja za Wami tęsknię... Nie mam czasu na nic, bo Zuzia w dzień mało śpi.,..
Może te dzieciaczki z 18 takie mało śpiące....
Pozdrawiam
 
reklama
Zasypia na ręcach. Wiem, że ją rozpuściłam. Początkowo miała kolki, więc ją nosiłam a ona przyzwyczaiła się i teraz to wykorzystuje.


moja pediatra też stwierdziła, że juz się zaczyna powoli ale do ząbków to jeszcze długa droga.

Dokładnie tak jak u nas :-)

Może te dzieciaczki z 18 takie mało śpiące....
Pozdrawiam

i chyba z 3 grudnia tez:-D
 
Do góry