• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

Cześć mamuśki!! Jak tam po szaleństwie pączkowym?? przyznać się ile zjadłyście:-D:-D :))
ja niestety aż 3:wściekła/y: i to każdy z innym nadzieniem (musiałam spróbować:-p) najlepsze z bitą śmietaną :)) mniam... dobrze że małej nic nie jest.:zawstydzona/y:

a z tym obywatelstwem to nigdzie nie można mieć chyba podwójnego. Trzeba się zawsze jednego zrzec... tak mi się wydaje ża pisało w ustawie.
 
reklama
Mary nie wiem dokladnie na jakiej zasadzie to dziala ale po prostu nawet nie mam sie co starac o angielski paszport dla Olivera....
Moze ktoras z dziewczyn wie wiecej na ten temat????
W Irlandii to czy dziecku dadza irlandzki paszport zależne jest od tego ile rodzice (a właściwie jedno z nich) w Ie są i pracują... minimum 3 z 4 ostatnich lat - i wtedy bez problemu dziecko dostaje
Dziwie sie ze w UK jest inaczej...:eek:

...
W Norwegii tez mozesz miec tylko jedno obywatelstwo :sorry:
Znaczy ze jesli bys sie starala o Norweskie to musisz sie zrzec polskiego?? :eek: Pierwsze słysze...

Cześć mamuśki!! Jak tam po szaleństwie pączkowym?? przyznać się ile zjadłyście:-D:-D :))
...
a z tym obywatelstwem to nigdzie nie można mieć chyba podwójnego. Trzeba się zawsze jednego zrzec... tak mi się wydaje ża pisało w ustawie.
Pączka nie zjadłąm ani jednego - hihi - taka jestem twarda ;-)
A co do obywatelstwa to NIE PRAWDA - ja mam dwa - pl swoje oryginalne i niemieckie po tacie i nikt ode mnie nie wymagał żadnego zrzekania sie pl kiedy wyrabiałam niemieckie dokumenty...
 
I a propos niesmialosci, to ja jestem bardzo niesmiala a karmiona piersia nie bylam :P
to tak jak ja :zawstydzona/y:

No tu się, Dziunka, z Tobą nie zgodzę:sorry:
Już pomijam aspekty emocjonalne, ale to jest też kwestia zgryzu. Choć nie ukrywam, że jednak ja osobiści uważam, że karmienie dziecka powyżej 1 roku jest nie na miejscu... :sorry:
Na wszystko w życiu jest czas i pora i wszystko ma swoją kolej rzeczy:sorry:
Dziunka, oczywiście że są osoby, które są nieśmiałe ot tak, po prostu - za sprawą takiego charakteru, pobudliwości OUN:sorry:
Ale jednak pewne prawidłowości są:tak: A koniec karmienia powinien przypaść na okres indywidualizacji dziecka - wtedy musi zostać "rozwiązany" lęk separacyjny:sorry:. Rozwiązuje się on dużo trudniej przy symbiotycznej relacji, którą karmienie wzmacnia:sorry:
ja tez uważam, że nie powinno się tak dlugo karmic. Moim zdaniem 1,5 roku to juz za długo. Dla mnie to dziwne. Oczywiście nie zamierzam nikogo agitować żeby nie karmił :-) ja mam takie odczucia, ze chodzące dziecko nie powinno juz ssać cyca.
A jeszcze takie jak moje to już zupelnie jak miaąl 10 miesięcy to tak się wiercił z butlą, ze nei raz nam wypadła, bo wszystko go na około interesowało. Dając cycka musiałabym mówic "masz tylko nie odchodź za daleko!":-);-)

Cześć dziewczyny,
dzisiaj znalazłam Wasze forum i postanowiłam się przyłączyć :)
Jestem mamą 6-letniego Czarka i 3- miesięcznej Kingi.
Mieszkam w okolicach Actonu, chętnie poznam inne mamy :)
pozdrawiam
Witam!
 
No tu się, Dziunka, z Tobą nie zgodzę:sorry:
Już pomijam aspekty emocjonalne, ale to jest też kwestia zgryzu. Choć nie ukrywam, że jednak ja osobiści uważam, że karmienie dziecka powyżej 1 roku jest nie na miejscu... :sorry:
Na wszystko w życiu jest czas i pora i wszystko ma swoją kolej rzeczy:sorry:
Dziunka, oczywiście że są osoby, które są nieśmiałe ot tak, po prostu - za sprawą takiego charakteru, pobudliwości OUN:sorry:
Ale jednak pewne prawidłowości są:tak: A koniec karmienia powinien przypaść na okres indywidualizacji dziecka - wtedy musi zostać "rozwiązany" lęk separacyjny:sorry:. Rozwiązuje się on dużo trudniej przy symbiotycznej relacji, którą karmienie wzmacnia:sorry:

Nie wiem, po prostu karmienie piersia wydaje mi sie takie naturalne i moze dlatego ze nie udalo mi sie z Julia chcialabym karmic Asie jak najdluzej, pewnie dla zaspokojenia swoich ambicji :-p:-D Ale planuje tylko do roku, bo pozniej to juz nie ma wiekszego sensu :sorry:
A tak na marginesie kiedys kobiety karmily dzieci latami, bo duzo innych mozliwosci nie bylo, chociazby ze wzgledow finansowych. I dzieci zyja :tak: I mysle ze niejedna z nas tez byla dlugo karmiona ;-)

a ja myslalam, ze jak sie jest w ciazy to trzeba przestac karmic bo to moze wywolac skurcze, ale jak ona karmila to moze to nie prawda. A jesli chodzi o to karmienie to ja uwazam ze to ich indywidualna sprawa, przeciez maja rozum tzn. rodzice i wiedza co robia i dlaczego.

No pewwnie, że się uda, troszke cierpliwosci. Zawsze tak jest, ze jak sie czegos chce to to sie przeciaga. A karmisz jeszcze piersia?


No nie podejzewalambym cię o nieśmiałośc noooo no no :szok:

Z tymi językami to fajnie mają wasze dzieciątka, troche wam zazdroszcze, ze moje bedzie znalo tylko jeden na razie.

Bylam wczoraj u kolezanki ktora ma roczna corke i dopiero skonczyla karmic a jest w 5/6 miesiacu - cora zreszta sama pewnego dnia odmowila piersi.

Cześć dziewczyny,
dzisiaj znalazłam Wasze forum i postanowiłam się przyłączyć :)
Jestem mamą 6-letniego Czarka i 3- miesięcznej Kingi.
Mieszkam w okolicach Actonu, chętnie poznam inne mamy :)
pozdrawiam

Witamy na forum!
 
ooo widzisz... czemu ja do tego nie doszlam :-D :eek:



mojego nie polamia, ale sama spacerowka ma bardzo delikatny material (pianke) no i jest bardzo jasniutka wiec pewnie z samolotu wyjechalaby czarna... musze nad jakims pokrowcem pomyslec i pomeczyc babcie to uszyje :-D



ja tez mam bardzo sucha cere i nie wiem jak sobie z tym poradzic... zadne kremy nie pomagaja a nawet mam wrazenie ze pogarszaja sytuacje... :confused2::confused2:

Kupilam dzis Ziaji krem jogurtowy na bardzo sucha cere. Zobaczymy co to zrobi :-D
Ze tez o tej Elo-bazie nie pomyslalam Zobacz załącznik 205439Zobacz załącznik 205439Zobacz załącznik 205439 Mamie polecilam, a sobie nie kupilam :-D A swoja droga dzieki Mary za polecenie, Miłoszek od razu ma inna skorke :tak:
 
Banana, nie obraź się proszę, ale mam pytanie z ciekawości: czy Ty jesteś/byłaś osobą nieśmiałą:confused::sorry: Pytam w kontekście tego cyca tzn potwierdzam lub zaprzeczam "książkom":sorry:
hmmm... w Polsce chyba bylam, czulam sie taka szara mysza, jesli wiesz o co mi chodzi.chociaz jak trzeba bylo to nagle stawalam sie bardzo wyszczekana,ale przewaznie w sytuacjach, ktore mnie w jakis sposob oburzaly.
w UK jakos sie pozbylam tego kompleksu ;-)

mysle jednak,ze (przynajmniej w moim przypadku) jest to o wiele bardziej skomplikowane, bo u mnie w gre wchodzila jeszcze nieciekawa sytuacja rodzinna i wyjazd do uk to przede wszystkim uwolnienie sie od tego

Mam pytanie do mam mieszkających na stałe za granicą: w jakim języku mówicie do swoich maluchów? Po polsku, czy w miejscowym języku? :-)
przewaznie po polsku, ale czytam bajki po angielsku, czasami ogladamy angielskie programy dla dzieci, a przy tacie - nglik- po angielsku.
wlasnie niedawno zastanawialam sie, jak mam zrobic, zeby nauczyc ja polskiego,ale zeby poza domem rozmawiala ze mna po angielsku :sorry:


ps. jak sie laczy posty????
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry