• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
Mam pytanie do mam mieszkających na stałe za granicą: w jakim języku mówicie do swoich maluchów? Po polsku, czy w miejscowym języku? :-)
w domu mowimy po polsku a wsrod iroli po angielsku;-)
Mary nie wiem dokladnie na jakiej zasadzie to dziala ale po prostu nawet nie mam sie co starac o angielski paszport dla Olivera....
Moze ktoras z dziewczyn wie wiecej na ten temat????
u nas trzeba byc conajmniej 3 lata przed narodzinami dziecka w ie :tak:
my sie staramy o irlandzki paszport i mam nadzieje ze sie uda:-p
ps. jak sie laczy posty????
obawiam sie ze moze to tylko moderator , Ty mozesz chyba tylko edytowac post i dodac cos do niego:tak:
 
Nawet nie mow... bo my lecimy w poniedzialek do PL i zabieramy gleboki wozek Mutsy. ale on jest z aluminium wiec chyba nie polamia, i wydaje mi sie ze wozek moge miec do samego konca, az wchodze do samolotu i oni tam maja dodatkowy schowek na wozki. Wiec wozek nie jedzie razem z innymi bagazami.:no:
nie wiem jak z wózkiem ale myśmy w Oslo nadawali fotelik w innym punkcie niż normalne bagaże i widziałam że tam nadawali np wózki inwalidzkie :tak:
a Kuba od bramek był u nas na rękach cały czas i nie widziałam nikogo z wózkiem już za bramkami a troszkę dzieciaków było , no ale nie mam pewności czy będziecie mogli wziąść wózek


a przypomniałam sobie że w krakowie na lotnisku widziałam dziewczyne z wózkiem który potem złożyła ,wsadziła w pokrowiec i mówiła że to jej bagaż podręczny
 
Ostatnia edycja:
ja zawsze mowie do niej po polsku....zalezy mi na tym, zeby mowila po polsku tak samo jak i po angielsku:tak:
Ja też :tak:
Angielskiego jeszcze zdąży sie nauczyć - w żłobku, przedszkolu, szkole itd
Nie wyobrażam sobie że musiałabym mówić do własnego dziecka w jakby nie było obcym języku... a i chciałabym zeby normalnei z dziadkami i rodzinką potrafiła sie porozumieć...:sorry:
 
reklama
My się szykujemy od rana na to spodkanie kangorow co mnie dziunka wyciagnela, a pogoda fatalna tzn snieg i trzeba na ta straszna droge samochodem wyjechac. Biore mame co bym sie tak nie stresowala, przynajmniej malym sie zajmie w samochodzie i bede mogla na droge patrzyc. Ciekawe jak wyglada owodnica trójmiasta
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry