• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

reklama
Kibel! Daj mu do umycia kibel!!! :D


Popieram mój tez dzis będzie latał na szmacie, bo wychodząc do pracy wielmożny pan stwierdził, że jest nieład w domu. To mu powiedziałam, że każdy sprząta dzis bałagan, który zrobił, Jaśka klamoty biore na siebie. Ma przechlapane, bo wczoraj robił samochód i cała łazienka jest w smarach. Zgodził się więc dostanie za swoje.
 
trafiłaś na jedno przedszkole takie i oceniasz....i to nie prawda to co piszesz o kompetencjach,wymagania mają takie same jak w publicznych a co do syfu to widocznie tam gdzie byłaś zarządzająca to syfiara i nie wszystkie takie są. i w prywatnych masz więcej kobitek do pomocy (opiekunki) wiec i bardziej są dzieciaczki pilnowane... ja jeszcze mam czas na wybór przedszkola ale jak nie da rady do publicznego to pójdzie do prywatnego (ale tez się zastanawiam czy wogóle puścić do przedszkola czy odrazu nie do szkoły)

Oj nie na jedno, zresztą aby dodać smaczku to "przedszkole" załatwiła mi kuzynka po znajomości, jedno z droższych (650zł na miesiąc).... a zimno jak w psiarni.
Ale my kurcze chyba mówimy o 2 różnych rzeczach. Mi nie chodzi o przedszkola prywatne czy państwowe, a o miejsca nazywane przedszkolami, ale nie mającymi takiego statusu. Wiesz o co mi chodzi? Ostatnio takich na pęczki powstało.

Prywatne przedszkola są u nas dwa, a może to się nazywa niepubliczne? A takich miejsc gdzie dzieci można zostawić a nad miejscami nie ma kontroli powstało ostatnio mnóstwo.
:-D Właśnie dziś wyszorowałam :zawstydzona/y: Ale wannę i zlew to bedzie szorował. U nas trzeba conajmniej co drugi dzień taka brzydka woda :( Ps. dziewczyny Wy tam chyba nad morzem nie macie problemów z jakością wody? Jak byłam we Władysławowie babka miała wodę parwie, ze niebieską , eh zazdrosciłam!

U nas woda ok, bo jak pojechałam do Poznania, to Asia non stop biegunka przez cały tydzień. Brzydkie czarno-zielone kupy, po powrocie wróciły do normy. Passi mówiła że pewnie od wody.
 
Oj nie na jedno, zresztą aby dodać smaczku to "przedszkole" załatwiła mi kuzynka po znajomości, jedno z droższych (650zł na miesiąc).... a zimno jak w psiarni.
Ale my kurcze chyba mówimy o 2 różnych rzeczach. Mi nie chodzi o przedszkola prywatne czy państwowe, a o miejsca nazywane przedszkolami, ale nie mającymi takiego statusu. Wiesz o co mi chodzi? Ostatnio takich na pęczki powstało.

Prywatne przedszkola są u nas dwa, a może to się nazywa niepubliczne? A takich miejsc gdzie dzieci można zostawić a nad miejscami nie ma kontroli powstało ostatnio mnóstwo.


U nas woda ok, bo jak pojechałam do Poznania, to Asia non stop biegunka przez cały tydzień. Brzydkie czarno-zielone kupy, po powrocie wróciły do normy. Passi mówiła że pewnie od wody.
no to ja o tych przedszkolach pisze że mają tam naprawdę dobre warunki i panie tam pracujące mają tam odpowiednie kwalifikacje tylko nie nazywają się przedszkole i nie są publiczne..więc nie mają statusu państwowego...
i w warszawie koszuje od 800zł
państwowe kosztuje 400zł
lece kawe zrobić bo nadal śpiąca....moja cóka dorwała się do mojej szafy i wszystkie ubrania wywala a ja jej pozwalam bo dziś mi płacze od rana bo zęby jej idą więc jak widze że ma zajęcie to nei robie zakazu....
 
Ja wode przywożę miejską i przepuszczam przez Britę. Wczesniej butelkowa Mama i ja. Naszej nie dam nigdy. Zresztą i my jej nie używamy. Wodę miejską mają nam dociągnąć...
 
Heh, nie mam czasu nadrobic kilku dni, bo nasmarowalyscie tone przez ten czas, skad wy macie czas zeby pisac tak czesto?
Zreszta chcialam poczytac, ale jak zaczelam czytac te spory o watkach to mi sie odechcialo, hehe.
Wobec tego przeczytalam tylko ostatnia strone i jestem.
Co do wody to u nas kranowa czysciutka na tyle, ze w restauracjach wszedzie serwuje sie kranowe do picia gosciom (oczywiscie sie nie placi), podaje sie w dzbanie i ludzie pija:) w domu tez, ja dla malej uzywam wciaz przegotowanej kranowy, choc tutaj po 6tym m-cu mamy niektore daja nieprzegotowana juz hehe.

U nas katarek, maz przechodzi grype, ja od niego sie zarazila a mala od nas. Goraczki nie ma, wiec nic nie stosujemy, tylko katarek przeszkadza jej w spaniu i musze czesto cycowac w nocy, przez to rano czuje sie niewyspana.
Poza tym mala zrobila sie niegrzeczna, krzykliwa i na czworakach biega po calym domu, staje przy wszystkim i trzeba ja pilnowac (Ula, ciesz sie ze mozesz choc na chwile do kojca albo lozeczka wsadzic, bo moja ani chwili nie wytrzyma:) jedyne bezpieczne miejsce to fotelik do jedzenia, wlaczam malej ulubione bajki i chwile posiedzi.
No i codziennie chodzimy na plac zabaw, tam sobie raczkuje wszedzie i sie moze wyszalec:) poogladac innych dzieci zabawki itp.

Pozdrowienia dla was. No i mam nadzieje ze u mam w ciazy wszystko ok:)
 
Sawi Warszawa a moje miasto - niebo a ziemia.
U nas państwowe 300-400zł
Prywatne - 500zł na wysokim poziomie, z własną kucharką +wiadomo jakieś dodatkowe zajęcia
No i takie miejsca opieki od 500zł w górę.

U Was to ceny kosmiczne!
 
Dziunka ceny kosmiczne ale i pensje inne. Mały wstał dziś po 8 przeważnie zasypia ok 10 a nawet ok 9 a dziś dopiero usnął. Idę się wykąpać, zjeść w koncu śniadanie, i dokonczyć zmierzch III . Zmykam kochane :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry