Witam, ostatnio mało mnie na BB, ale dużo załatwiania w związku z wyjazdem.... ufff udał nam się wynająć mieszkanie, rodzinka z dwójka dzieci, wydaja się sympatyczni i uczciwi. Troche obaw miałam przed podpisaniem umowy, bo tyle się słyyszy o rodzinkach które wynajmuja a potem nie chcą opuścić lokalu,. Kurcze, ale przeciez trzeba wierzyc w ludzi, bo w paranoje idzie popść. Umowa podpisana przy agencie nieruchomości więc wierze, że będzie ok :-)
Osttanio na rozmowie o wynakjem mieliśmy kolesia, który sugerował, ze mozna licznieki przestawić, tak, ze sie zaoszczędzi, stwierdził, że zrobi sobie casting na współlokatorów ;-), nie ma pracy, ale jak sie przeprowadzi, to będzie szukać, aaaaa i zapomniałam Pan był "wczorajszy" ;-) tzn. imprezka była przednia...... ręce mi po prostu opadły...... dodatkowo, ja wychodził, na widok podwójnych drzwi rzucił hasło, ze każde da się otworzyć...... ,masssaaaakkkraaaaaa
Właśnie sie dowiedziałam, że na osiedlu mamy lisa :-/
Witam Nową Forumowiczkę :-)