reklama

Listopad 2009

Cleo - po części zazdroszczę, tylko szkoda, że mąż będzie poza domem... tylko właśnie masz więcej plusów niż minusów... A ile pokojów mają teściowie?? że się tak spytam....;-)bo moi mają 3 , ale nie wyobrażam sobie w tym mieszkaniu jeszcze nas. O moich nie wspomnę, bo mają 2...:-)

poza domem będzie max 4 dni,a w ciągu tych 4 dni pewnie z 2 razy będzie nocował w domu.więc nie jest tak zle.tescie mają 3 pokoje.jeden swój,drugi nasz największy z balkonem,trzeci brata D (aktualnie przebywa w Hiszpanii)
powiem tak,sieddzę juz rok jak ten kołek sama z dzieckiem i obecnośc tesćiów akurat mnie raczej będzie cieszyć,jest do kogo gebe otworzyć,jest komu dziecka przypilnować itp

teściowa bardzo ugodowa,zawsze chce jak najlepiej i się ucieszyła że zamieszkamy.teść tak samo na wszystko się godzi a w Igim zakochany :D na razie takie jest wyjscie z sytuacji.zżera nas totalnie finansowo mieszkanie tu.a ja popadam w stan jakiś dziwny od siedzenia sama w domu.mam nadzieję że wszystko się uda

już myślę o remoncie i googluje wszytsko co się da...zwariowałam :D
 
reklama
Cleo - to fajnie!! W sumie do nas dojeżdżają do roboty nawet ludzie zza Skierniewic. Masz rację, komuś dawać to się nie kalkuluje, ja mam swoje, ale przez 5 lat tułałam się po Wwce... Myśl, kombinuj, ustawiaj ;) najfajniejsza część przeprowadzki.
 
Cleo - to fajnie!! W sumie do nas dojeżdżają do roboty nawet ludzie zza Skierniewic. Masz rację, komuś dawać to się nie kalkuluje, ja mam swoje, ale przez 5 lat tułałam się po Wwce... Myśl, kombinuj, ustawiaj ;) najfajniejsza część przeprowadzki.

z czasem mam nadzieję że coś znajdzie na miejscu lub w okolicy.poodnawia stare znajomości.w Wawie mieszkam 7 lat i już starczy.nie podoba mi się.zdzaidziałam chyba :-D

z remontem to poczekamy do wiosny chyba.ale już mu truję co ja chce w pokoju.a że on w wykończeniówce robi i juz spooro potrafi to go "wykorzystam na maxa" sufity podwieszane i inne cuda :-D
 
Cleo gratuluje przeprowadzki:-) kiedy sie dokladnie przenosicie?? skoro tesciow bedziesz miec na miejscu to moze uda Ci sie znalezc jakas robote na pol etatu.oczywiscie jesli chcesz isc do pracyZ:-) a pokoj bedziecie dzielic zeby Igi mial swoj?
 
u mnie wielkie zmiany.po Nowym Roku wyprowadzka z Wawy do teściów.Rewolucja na całego.Pa pa wielka WARSZAFOOOOO grrrrr :-D:-Dnawet się zaczynam cieszyćz paru powodów.ech...

Super! Tylko teściom nie daj za bardzo popalić:-p;-):-D

teraz będę bliżej morza :-DDziunka mam nadzieję że nie zapomniałaś o mnie:-D

Pewnie:tak:

Wróciłam, ledwo żyje. Byłam u lekarza po specyfik na tycie. Przepisał mi Peritol i troche mnie przerazily skutki uboczne. Nie wiem czy na pewno chce ich doświadczyć. Poza tym czytałam na forum ze działaja 2-3 dni a pózniej organizm sie przyzwyczaja i koniec. Sama już nie wiem.

Na tycie? Czyli na co? Nie jestem w temacie:-(

Marta
ZDROWIA życzę!!!


ZASYPAŁO NAS PO PAS:szok:
 
Cleo gratuluje przeprowadzki:-) kiedy sie dokladnie przenosicie?? skoro tesciow bedziesz miec na miejscu to moze uda Ci sie znalezc jakas robote na pol etatu.oczywiscie jesli chcesz isc do pracyZ:-) a pokoj bedziecie dzielic zeby Igi mial swoj?

po Nowym Roku jakoś na początku chcemy.
na razie nie szukam pracy,chce żeby Igi się zaklimatyzował i przyzwyczaił do dziadków.a ciśnienia nie ma na to żebym musiała czy była zmuszona iść do pracy bo finansowo spokojnie damy radę.w wawie 1500 zl wywalałam obcym każdego miesiąca z opłatami razem...a u teściowej 300 zł czynszu...więc luzik

Igi z NAmi pokój razem,nie wypada nam zająć pokoju brata D bo to jego.a on przyjezdza czasami.ale daaamy radę :-D
 
autobusem :-D
maleńka nie bój żaby ,ja też mogę przyjechać jakby co ;-)trzeba powtórzyć nasz mini zlocik koniecznie.No i oczywiście Kasiula z Pawciem bo zaraz powie że o niej zapomniałyśmy:-D

teraz będę bliżej morza :-DDziunka mam nadzieję że nie zapomniałaś o mnie:-D
autobusy z dziecmi mnie przerażają. Coś mi się widzi, że prędzej do Białego dojadę :D

Cleo - to fajnie!! W sumie do nas dojeżdżają do roboty nawet ludzie zza Skierniewic. Masz rację, komuś dawać to się nie kalkuluje, ja mam swoje, ale przez 5 lat tułałam się po Wwce... Myśl, kombinuj, ustawiaj ;) najfajniejsza część przeprowadzki.
o ze skierniewic to jesczez nie tak daleko. Zwłaszcza, ze bezpośrednio pośpiech łapią. U nas jest laska z Łowicza, a że w Grodzisku pośpieszne się nie zatrzymuja to od skierniewic osobówka jedzie. Codziennie 2,5 godziny w jedną stronę
 
Cleo - niestety w wwce łupią na wynajmowaniu, :zawstydzona/y:, rzeczywiście bęzie Wam łatwiej.
Dziunka - ło matko, mam nadzieję, że u WAS się wypada i tu nie dojdze ;-)
Martolinka - współczuję...M, ja w ten pierwszy śnieżny poniedziałek, też tyle wracałam... że też nie mogą wymyśleć sposobu na śnieg...;-), jakieś podgrzewane ulice.. u nas jest podjazd podgrzewany do garażu i jest super ..
Kikolek - niektórzy tyle w wwce mieszkając jadą, więc .... biedna dziewczyna - tyle dojeżdżać,,, jak mieszkałam na pomorzu to przejść z jednej strony miasta na drugą wydawało mi się dystansem maratońskim, a teraz to chwila... ;-). Niestety do pracy czasami ma się pod górkę i w oczy wiatr. Moja mnie powoli wkurza i zaczynam się miotać - czy jeszcze przeczekać, jak Hanka dostanie przedszkole, czy zacząć szukać czegoś nowego..
Dopijam herbatę i lecę spać, bo niedługo zombie to przy mnie będzie okaz zdrowia i sił witalnych;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej dziewczynki, ja tylko na chwilę bo skonana jestem - może później postaram się nadrobić...

Alicja niestety podłapała jednak w żłobku rota i w piątek w nocy wymiotowała. Biegunka do dziś jeszcze, ale generalnie humor cały czas dopisuje, rewelacyjnie to zniosła. Gorzej ze mną - mnie dopadło w niedziele wieczorem, wymiotowałam całą noc, już prawie nie miałam siły dojść do WC :(.

Ale już ok... uff...

Wczoraj M siedział z nami w domu bo ja byłam tak osłabiona, że nie dałabym rady cały dzień sama z Alutką - i wiecie co, mała była grzeczna jak nigdy. A dziś - musiała sobie odbić... więcej napiszę na "zachowaniu"..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry