reklama

Listopad 2009

Ilona, kiecka super i ty wyglądasz w niej bosko. Zaze sę znajdzie jakas okazja na taka kiecę. Na poczatek zarzucisz szal na plecki a po tym "kkielichu" już nie będziesz o tym myslałam :D żartuję, nie ma się czego bać jest naprawde ok. Mnie to bardziej kolor niż fason by przeszkadzal ale i tak mogę sobie w snach pomarzyć - jak pisze martolinka - najgorsze schabiki w obcislej kiecce :D

Edit:
problem z kotem :/ nażarł się kreta glupol jeden. No nażarł to przesadzone bo polizał i to zalany wodą (mowa o "Krecie" do rur") ale i tak nim rzucilo. Zadzwonilam do weta kazal pysk porządnie wykąpać i obserwować. no to wyszorowaliśmy pyszczydlo z wierzchu, od środka itd. Ja zmian nie widzę ale co ja sie tam znam. Faktem jest jednak, ze kot się nadal pieni :/ i z pyska mu cieknie. A. własnie do weta poszedl. Kurna, jak z dzieckiem. Nawet nie wiedziałam, ze on w domu ale nawet jakbym wiedziała to nie wiem czy by mi przyszlo do głowy trzymac kota by jęzora do rury od zlewu nie wsadził. A. nasypał kreta w kuchni i zalal wodą. Właśnie mial isc płukac jak kot wyleciał z rumorem z kuchni wystraszony i otrzasął się pyskiem. Tak wogole to glupi ten mój kot, 0 instynktu samozachowawczego ale o krecie nie mógł widzieć. Nasza wina, poparzyliśmy kota :(((
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzieki dziewczyny za miłe słowa, ja oczywiscie uważam ze kiecka jest super ale nie dla mnie. Ja całe zycie w spodniach i adidasach a teraz takie coś mam założyc. Ciekawe jak mój N zaareguje jak mnie dziś zobaczy hahahahah ;-)

Ps. W jakim kolorze dobrać szal , buty i dodatki?? Może być do tego marynarka jakaś??
 
Ilona jak to co zrobi jak Cie w niej zobaczy? Porwie kiecke i pozre Cie w całosci :)

Tak powaznie.Sukienka jest odważna więc biżuterię wybrałabym skromną. Marynarkę taką która zasłoniłaby plecy. Może w kolorze czarnym?
 
Ilona jak to co zrobi jak Cie w niej zobaczy? Porwie kiecke i pozre Cie w całosci :)

Tak powaznie.Sukienka jest odważna więc biżuterię wybrałabym skromną. Marynarkę taką która zasłoniłaby plecy. Może w kolorze czarnym?


Hhahahah już sobie wyobraziłam jak mnie zjada w całości mmmmm. Też tak myślałam o czarnej, do tego czarne szpilki i torebeczka taka na husteczki .
 
ja o kocie. Lekarz stwierdzil duża nadżerkę na języku niestety. Dostal przeciwbólowy i węgiel no i jakies specjalne żarełko do podawania strzykawką. Powinien się wylizać. W drodze od weta juz nawiała w podwórko więc widać, ze jej się poprawia ;)
 
ja o kocie. Lekarz stwierdzil duża nadżerkę na języku niestety. Dostal przeciwbólowy i węgiel no i jakies specjalne żarełko do podawania strzykawką. Powinien się wylizać. W drodze od weta juz nawiała w podwórko więc widać, ze jej się poprawia ;)

Kilolek zamach na kota i to tak w biały dzień?? Wszystko bedzie dobrze ;-) Zobaczysz
 
Ilona, kiecka super i ty wyglądasz w niej bosko. Zaze sę znajdzie jakas okazja na taka kiecę. Na poczatek zarzucisz szal na plecki a po tym "kkielichu" już nie będziesz o tym myslałam :D żartuję, nie ma się czego bać jest naprawde ok. Mnie to bardziej kolor niż fason by przeszkadzal ale i tak mogę sobie w snach pomarzyć - jak pisze martolinka - najgorsze schabiki w obcislej kiecce :D

Edit:
problem z kotem :/ nażarł się kreta glupol jeden. No nażarł to przesadzone bo polizał i to zalany wodą (mowa o "Krecie" do rur") ale i tak nim rzucilo. Zadzwonilam do weta kazal pysk porządnie wykąpać i obserwować. no to wyszorowaliśmy pyszczydlo z wierzchu, od środka itd. Ja zmian nie widzę ale co ja sie tam znam. Faktem jest jednak, ze kot się nadal pieni :/ i z pyska mu cieknie. A. własnie do weta poszedl. Kurna, jak z dzieckiem. Nawet nie wiedziałam, ze on w domu ale nawet jakbym wiedziała to nie wiem czy by mi przyszlo do głowy trzymac kota by jęzora do rury od zlewu nie wsadził. A. nasypał kreta w kuchni i zalal wodą. Właśnie mial isc płukac jak kot wyleciał z rumorem z kuchni wystraszony i otrzasął się pyskiem. Tak wogole to glupi ten mój kot, 0 instynktu samozachowawczego ale o krecie nie mógł widzieć. Nasza wina, poparzyliśmy kota :(((

Auaaaa, to musiało go boleć, brrrrrr!


ja o kocie. Lekarz stwierdzil duża nadżerkę na języku niestety. Dostal przeciwbólowy i węgiel no i jakies specjalne żarełko do podawania strzykawką. Powinien się wylizać. W drodze od weta juz nawiała w podwórko więc widać, ze jej się poprawia ;)

Trzymam kciuki!


Żebyś wiedziała, że z kotem jak z dzieckiem, ja sobie dwójkę sprawiłam...i pod tym względem mam lekko dość ;-)Feliks to łobuz, równo z Asią, nie mogę go ujarzmić, a Opel z kolei taka przylepa że odkleić się nie chce:-D i tylko by żarły i żarły, a odrobaczone są. I nie suche co mają w miskach a tylko czyhają na jakieś resztki naszego jedzenia.
Do tego do weta w tą i z powrotem, czeka nas sterylka obu kotów i szczepienie na wściekliznę Feliksa.

No ale w końcu wiedziałam na co się decyduję;-)

To skończę narzekać;-):-D


ILONKO BĘDZIESZ WYGLĄDAĆ PIĘKNIE!!! Ja bym bardziej opowiadała się za szalem niż marynarką:tak:Może woalkowy w podobnym kolorze?


AAAA MARTA - mamy dziś imieniny:-D
 
reklama
My czekamy za N z obiadem, biedak po 12h teraz pracuje. Na obiad kociołek meksykański od Kilolka, troche zmodyfikowany bo nie mialam fasoli wiec grzyby dałam, ciekawe jak to bedzie smakowac hehe. Milego popołunia i wieczorka życze ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry