No a najlepszą ma opinię w naszym mieście... a w necie wyczytałam wczoraj (szkoda że po fakcie), że kota trzeba po zabiegu owinąć kocem, aż do wybudzenia, a samego kota dostaje się najszybciej po kilku godzinach, wet powinien oddać go wybudzonego i przytomnego...
Trochę wzięłam rano kocura i mokrą szmatką przemylam futro, wytarlam do sucha, teraz trochę nawet zjadł i wygrzewa się na sloneczku na balkonie. Ale mam wrażenie że jest na mnie mocno obrażony:-(
Asia o 7 urządziła pobudkę. Najpierw byłam zła, ale jest 8 a my mamy cały domek ogarnięty, dzieci po sniadaniu i mozemy się byczyć a nie gnić w łóżku do 10;-)
Cudowna dziś pogoda!